Bradley Beal nie zagra już w tym sezonie. Jak poinformował Shams Charania z ESPN, obrońca Los Angeles Clippers przeszedł szczegółowe badania, które wykazały złamanie w okolicach biodra. Konieczna będzie operacja, a przerwa potrwa od sześciu do dziewięciu miesięcy.
Koniec sezonu przed czasem
– Konsultowaliśmy się z wieloma lekarzami i specjalistami z całego kraju, we współpracy z personelem medycznym Clippers. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że operacja to najlepsze rozwiązanie, które pozwoli Brad’owi na pełny i całkowity powrót do zdrowia – powiedział agent zawodnika, Mark Bartelstein, w rozmowie z ESPN.
Według informacji Law Murray’a z The Athletic, proces rekonwalescencji potrwa od sześciu do dziewięciu miesięcy, co oznacza, że Beal nie wróci już na parkiety w sezonie 2025/26.
Nieudany nowy start w Los Angeles
32-letni Beal liczył na nowy rozdział w swojej karierze po dwóch rozczarowujących sezonach w Phoenix Suns. Latem doszedł z klubem do porozumienia w sprawie wykupu kontraktu, pozostawiając w salary cap Suns aż 97 milionów dolarów martwych pieniędzy.
Niedługo później podpisał z Los Angeles Clippers dwuletni kontrakt wart 10,98 mln dolarów, mając pomóc drużynie wypełnić lukę po Normanie Powellu, który trafił do Miami w trójstronnej wymianie, w ramach której John Collins dołączył do L.A.
Niestety, Beal wystąpił jedynie w sześciu spotkaniach, notując średnio 8,2 punktu przy skuteczności 37,5% z gry i 36,8% za trzy. To najmniejsza liczba meczów w sezonie w jego całej karierze. Od kampanii 2018/19 zawodnik nie przekroczył bariery 60 rozegranych spotkań w regularnym sezonie.
Co dalej z kontraktem Beala?
Operacja i długa rehabilitacja zwiększają prawdopodobieństwo, że Beal zdecyduje się skorzystać z opcji zawodnika na sezon 2026/27, wartej 5,62 mln dolarów.
fot. Sky Sports
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











