Bilet na finał turnieju koszykówki mężczyzn na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku będzie kosztował aż 3350 dolarów, czyniąc go najdroższym pojedynczym wydarzeniem sportowym całych igrzysk. Drożej wypadną jedynie ceremonie otwarcia i zamknięcia. Wysokie ceny to bezpośrednia konsekwencja ogromnego zainteresowania po dwóch pamiętnych meczach reprezentacji USA na turnieju w Paryżu.
Najdroższe igrzyska w historii
Zgodnie z zestawieniem cen opublikowanym przez The Athletic, najwyższa kategoria biletu na finał koszykówki mężczyzn wyceniona została na 3350 dolarów. Wyżej w całym cenniku LA 2028 uplasowały się jedynie dwa wydarzenia, ceremonia otwarcia, sięgająca 5519 dolarów, oraz ceremonia zamknięcia za 4961 dolarów. Oznacza to, że koszykówka pozostaje najdroższą czysto sportową rywalizacją całych igrzysk, wyprzedzając nawet takie flagowe dyscypliny olimpijskie jak lekkoatletyka. Warto dodać, że ceny na igrzyskach w Los Angeles są w wielu przypadkach ponaddwukrotnie wyższe niż analogiczne bilety sprzedawane cztery lata wcześniej w Paryżu, co czyni je najdroższymi w historii nowożytnych igrzysk olimpijskich.
Koszykówka przed gimnastyką i lekkoatletyką
Najwyższa kategoria biletowa na finały żeńskiej gimnastyki oraz lekkoatletyki wynosi 2461 dolarów, a więc blisko 900 dolarów mniej niż w przypadku koszykówki. Za nimi w zestawieniu uplasowały się kolejno gimnastyka mężczyzn (2264 dolary), pływanie (1860 dolarów), baseball (1718 dolarów) oraz piłka nożna (1305 dolarów). Tak wysoka pozycja koszykówki w hierarchii cenowej odzwierciedla ogromny popyt na bilety, spotęgowany dodatkowo faktem, że turniej odbędzie się w samym sercu koszykarskiego terytorium Stanów Zjednoczonych.
Echo Paryża wciąż żywe
Tak duże zainteresowanie finałem koszykówki to bezpośrednia konsekwencja emocji, jakie reprezentacja USA dostarczyła podczas igrzysk w Paryżu w 2024 roku. W półfinale Amerykanie musieli odrabiać aż 17 punktów straty w starciu z Serbią, ostatecznie wygrywając 95:91 dzięki fenomenalnej partii Stephena Curry’ego, autora 36 punktów i dziewięciu trafień za trzy. Następnie, w finale przeciwko gospodarzom z Francji, Amerykanie triumfowali 98:87, sięgając po piąte złoto olimpijskie z rzędu. Curry ponownie był bohaterem wieczoru, trafiając cztery trójki w końcówce meczu i kończąc spotkanie z 24 punktami, natomiast LeBron James zanotował 16 punktów, 12 zbiórek i 10 asyst. Łącznie w obu spotkaniach Curry zdobył 60 punktów, trafiając 17 rzutów za trzy punkty, co do dziś pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych występów w historii olimpijskich turniejów koszykarskich.










