Znany dziennikarz ESPN Brian Windhorst nie kryje sceptycyzmu wobec projektu NBA Europe. Choć rozumie intencje ligi i życzy powodzenia całemu przedsięwzięciu, wskazuje na poważne bariery: brak wystarczającego talentu, trudności w budowie nowych zespołów oraz różnice kulturowe między europejskim a amerykańskim postrzeganiem koszykówki.
Brian Windhorst w tym tygodniu przebywał w Belgradzie, gdzie oglądał derbowe starcie Partizan Mozzart Bet Belgrade – Crvena Zvezda Meridianbet Belgrade w Beogradskej Arenie. Przed meczem udzielił ekskluzywnego wywiadu serwisowi Mozzart Sport, w którym odniósł się m.in. do rodzącego się projektu NBA Europe.
Wątpliwości już na starcie
Windhorst przyznał, że temat NBA Europe nie jest szeroko dyskutowany w Stanach Zjednoczonych, a sam projekt budzi w nim sporo obaw.
– To nie jest temat, o którym dużo się mówi w USA. NBA zrobi to, co uzna za stosowne, ale nie sądzę, żeby ten projekt odniósł sukces, ponieważ uważam, że obecnie w Eurolidze nie ma wystarczającej liczby talentów. Myślę też, że ogromnym wyzwaniem będzie tworzenie drużyn od zera i jednoczesne oczekiwanie natychmiastowych wyników – rozpoczął.
Jednocześnie Windhorst podkreśla, że rozumie motywacje ligi.
– Doskonale rozumiem, dlaczego NBA to robi i jestem pewien, że będą próbowali. Mam nadzieję, że to się uda, bo jeśli w Europie powstanie silna rywalizacja, można potem tworzyć rozgrywki między NBA, Afryką, Australią czy Azją. To byłoby fantastyczne.
Różnice kulturowe nie do przeskoczenia?
Amerykański dziennikarz zwrócił również uwagę na aspekt kulturowy, który jego zdaniem może okazać się kluczową przeszkodą.
– Wątpię w powodzenie tego projektu, bo spędziłem dużo czasu w Europie i Europejczycy nie czują koszykówki tak jak Amerykanie. Nie da się po prostu „wstawić” amerykańskiej ligi do Europy i powiedzieć wszystkim, że teraz mają w ten sposób grać. To po prostu tak nie działa.
Nadzieja mimo sceptycyzmu
Mimo krytycznego spojrzenia Windhorst nie ukrywa, że chciałby, aby NBA Europe ostatecznie okazała się sukcesem.
– Z tego, co słyszałem, NBA próbuje przenieść amerykański model ligi do Europy. Dlatego rozumiem ich działania. Mam nadzieję, że im się uda, bo inwestowanie w europejską koszykówkę to prawdopodobnie bardzo dobra rzecz.
– Można też powiedzieć, że europejska koszykówka nie jest dziś wystarczająco silna, ponieważ brakuje inwestycji. Ktoś musi je zapewnić, a w Europie wciąż robi się tego za mało. Amerykanie uważają, że istnieje ogromny, niewykorzystany potencjał, który można rozwinąć – podsumował Windhorst.
fot. YouTube
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











