Saga wokół przyszłości LeBrona Jamesa zyskała właśnie kolejny wątek — i to wątek z konkretnym nazwiskiem w tle. Jak przekazał dziennikarz Evan Sidery, Memphis Grizzlies mają zaproponować wykup kontraktu Kentaviousowi Caldwellowi-Pope’owi, ponieważ klub wyraźnie przekroczył limit miejsc w składzie. Gdyby doszło do rozwiązania umowy, 33-letni obrońca mógłby ponownie połączyć siły ze swoim byłym kolegą z Lakers.
Klutch Sports łączy obu zawodników
Kluczem do całej układanki pozostaje wspólny agent. Caldwell-Pope jest bowiem reprezentowany przez Klutch Sports — tę samą agencję, na której czele stoi Rich Paul, wieloletni menedżer Jamesa. To właśnie dlatego, zdaniem Sidery’ego, obrońca mógłby podążyć za czterokrotnym mistrzem NBA do klubu, który ten ostatecznie wybierze tego lata.
Obaj koszykarze mają zresztą za sobą wspólny sukces: w 2020 roku sięgnęli razem po mistrzostwo z Los Angeles Lakers w bańce covidowej. Trzy lata później Caldwell-Pope dołożył drugi pierścień, pomagając Denver Nuggets zdobyć pierwszy tytuł w historii klubu.
Trudny sezon w Memphis
Miniona kampania nie należała jednak do udanych. Wybrany z ósmym numerem draftu 2013 roku przez Detroit Pistons obrońca rozegrał dla Grizzlies zaledwie 51 spotkań, notując 8,4 pkt, 2,7 as. i 2,5 zb. przy skuteczności 41% z gry oraz zaledwie 31,6% zza łuku. Sezon zakończył przedwcześnie — w lutym przeszedł operację korygującą przemieszczenie w małym palcu prawej dłoni. Mimo to przed nim już czternasty sezon w lidze, a jego reputacja solidnego zawodnika wciąż pozostaje nienaruszona.
Cleveland faworytem, Golden State czarnym koniem
Sama decyzja Jamesa wciąż jednak nie zapadła. Według doniesień, w wyścigu prowadzą obecnie trzy kluby Konferencji Wschodniej, a najbliżej celu znajduje się Cleveland Cavaliers. Powrót nad jezioro Erie oznaczałby dla 41-letniego skrzydłowego drugi w karierze powrót do klubu, który wybrał go z pierwszym numerem draftu 2003 roku i z którym w 2016 roku wywalczył historyczne, pierwsze mistrzostwo w dziejach franczyzy.
W grze pozostaje także Miami Heat, gdzie James spędził cztery sezony i zdobył dwa tytuły. Co więcej, wyraźnie wzrosły notowania Philadelphii 76ers — a to za sprawą blockbusterowego transferu, w ramach którego klub sprowadził Jaylena Browna w wymianie obejmującej Paula George’a.
Nie można też skreślać zespołów z Zachodu. Golden State Warriors określani są mianem czarnego konia całej rywalizacji, przede wszystkim ze względu na bliskie relacje Jamesa z Draymondem Greenem oraz Stephenem Curry’m. Najmniejsze szanse ze wszystkich wymienianych kandydatów mają natomiast Minnesota Timberwolves.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










