Los Angeles Clippers zaskoczyli koszykarski świat, niespodziewanie kończąc współpracę z Chrisem Paulem – przyszłym członkiem Hall of Fame, który kilka miesięcy temu wrócił do organizacji.
Chris Paul nie jest już zawodnikiem Los Angeles Clippers. Jak poinformował Chris Haynes, klub odesłał 40-letniego rozgrywającego do domu w nagłym i nietypowym ruchu, który w praktyce oznacza zerwanie współpracy z weteranem. Paul był uważany za jednego z nielicznych liderów w szatni.
Zawodnik potwierdził doniesienia, publikując na Instagramie krótką wiadomość:
– Właśnie się dowiedziałem, że zostałem odesłany do domu – napisał Chris Paul.
Oświadczenie klubu
Wkrótce później Clippers wydali oficjalny komunikat, potwierdzając rozstanie z Paulem.
– Rozstajemy się z Chrisem i nie będzie on dłużej częścią zespołu. Chris jest legendą Clippers i ma za sobą historyczną karierę. Chcę jasno podkreślić: nikt nie obwinia Chrisa za nasze słabe wyniki – powiedział Lawrence Frank, prezydent ds. operacji koszykarskich klubu.
– Biorę odpowiedzialność za nasz obecny bilans. Jest wiele powodów, przez które mamy problemy. Jesteśmy wdzięczni za wpływ, jaki Chris miał na tę organizację – dodał.
Wciąż nie wiadomo, co dokładnie skłoniło Clippers do tak radykalnego ruchu. Drużyna rozpoczęła sezon bardzo słabo, z bilansem 5–16.
Ostatni sezon w karierze?
Paul podpisał latem jednoroczny kontrakt wart 3,6 miliona dolarów i niedawno ogłosił, że po sezonie przechodzi na sportową emeryturę. W 16 meczach dla Clippers spędzał na parkiecie średnio 14,3 minuty, notując 2,9 punktu, 1,8 zbiórki i 3,3 asysty.
W trakcie 21 lat w NBA rozegrał 1370 spotkań sezonu zasadniczego, osiągając średnie 16,8 punktu, 4,4 zbiórki i 9,2 asysty.
fot. CNN
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











