Prezes Crvenej Zvezdy Meridianbet Željko Drčelić udzielił obszernego wywiadu portalowi Meridian Sport. Ujawnił w nim, że budżet klubu na sezon 2026/27 pozostanie na poziomie około 20 mln euro. Przede wszystkim jednak potwierdził, że latem prowadzono rozmowy z Nikolą Vuceviciem i że istniała między stronami nieformalna umowa.
Ile wynosi budżet Crvenej Zvezdy na sezon 2026/27?
Serbski klub nie planuje finansowej rewolucji. Drčelić zaznaczył, że tegoroczny budżet będzie zbliżony do poprzedniego, natomiast zniknie z niego kilka obciążeń.
Budżet będzie mniej więcej na poziomie tego z ubiegłego sezonu, ale nie będzie w nim obciążeń w postaci kontraktów zawodników, którzy nie mieli roli w składzie albo w ogóle nie grali w Crvenej Zvezdzie.
We wrześniu 2025 roku ten sam działacz podał, że budżet klubu wynosi około 20 mln euro, przy czym chodzi o sumę wszystkich wydatków, od sekcji młodzieżowych po pierwszy zespół. Dla porównania, Partizan Mozzart Bet ogłosił wtedy budżet rzędu 27 mln euro.
Ponadto Drčelić stanowczo odrzucił narrację o rzekomo nieograniczonych wydatkach.
Często słyszę opowieści, że Crvena Zvezda wydaje dziesiątki milionów euro albo że nie ma w tym względzie żadnego limitu, co jest kompletną nieprawdą.
Nagroda od Euroligi i kary, które ją pochłaniają
Najciekawszy fragment wywiadu dotyczy finansowego fair play. Zvezda otrzymała od Euroligi 400 tys. euro nagrody za przestrzeganie przepisów finansowych. Niemal połowa tej kwoty może jednak zostać odebrana w formie kar dyscyplinarnych.
Jesteśmy pod tym względem rekordzistami i to musimy wspólnie zmienić, zwłaszcza, jeśli chcemy być stałym członkiem Euroligi.
W konsekwencji prezes wyliczył, że pieniądze wydane przez lata na kary wystarczyłyby na jedno poważne wzmocnienie składu. Warto dodać, że klub nie ma spisanej zasady limitu płac, ale konsekwentnie unika kontraktów znacząco odstających od reszty zespołu.
Co dokładnie stało za rozmowami z Nikolą Vuceviciem?
Latem w serbskich mediach wracał temat marzenia 35-letniego środkowego o grze dla klubu, któremu kibicuje od dziecka. Drčelić potwierdził, że kontakt istniał, jednak od razu ostudził emocje.
Rozmowy były. Nikola to przede wszystkim świetny człowiek, ale też wielki kibic Zvezdy. To nie znaczy, że automatycznie zostanie zawodnikiem Crvenej Zvezdy.
Kluczowa jest tu jednak druga część wypowiedzi. Według prezesa strony miały nieformalne porozumienie.
Mieliśmy dżentelmeńską umowę, że jeśli nie przyjdzie oferta z NBA, on założy koszulkę Crvenej Zvezdy.
Oferta jednak przyszła. Vučević podpisał 1 lipca roczny kontrakt z Orlando Magic wart nieco ponad 3,8 mln dolarów, wracając do klubu, w którym spędził dziewięć sezonów i dwukrotnie zagrał w Meczu Gwiazd. Wcześniej rozegrał sezon 2025/26 w Chicago Bulls, skąd przed terminem transferowym trafił do Boston Celtics, gdzie w 16 występach notował 9,7 pkt, 6,6 zb. i 2,0 as.
Co istotne, Drčelić podkreślił, że pieniądze nie odgrywały w tej sprawie żadnej roli. Zdecydowały względy rodzinne, ponieważ Serb mieszka w Stanach Zjednoczonych od czasów szkoły średniej, czyli ponad dwadzieścia lat. Jednocześnie prezes nie zamknął tematu na przyszłość, zaznaczając, że drzwi wciąż pozostają otwarte.
Nowe rozdanie na Małym Kalemegdanie
Wywiad odsłania też skalę przebudowy pionu sportowego. Miloš Teodosić objął funkcję dyrektora sportowego, Ibon Navarro został pierwszym trenerem, a Milan Tomić, dotychczasowy dyrektor generalny, awansuje na stanowisko dyrektora klubu. Drčelić nazwał ten układ trio, które ma nadać klubowi nowy wymiar.
Baskijski szkoleniowiec przyszedł z Unicaji Málaga, gdzie w cztery sezony zdobył siedem trofeów, w tym dwa triumfy w Lidze Mistrzów FIBA. Dla 50-letniego trenera to pierwsza praca poza Hiszpanią.
Pełną listę ruchów w tym oknie transferowym śledzicie w naszej karuzeli transferowej.
Dlaczego organizacja jest dla Zvezdy tak ważna?
Ta część rozmowy tłumaczy całą filozofię klubu. Obecnie Zvezda nie ma prawa głosu ani udziału w podziale zysków ligi na zasadach współwłaściciela. Od tego sezonu funkcjonuje wprawdzie fundusz uwzględniający wyniki z ostatniej dekady oraz atrakcyjność klubu, mierzoną między innymi frekwencją i zasięgami w mediach społecznościowych, natomiast większość tortu trafia do posiadaczy licencji długoterminowych.
Tymczasem Euroliga przechodzi na model franczyzowy, a proces przydzielania nowych franczyz ruszył formalnie 1 lipca. Drčelić deklaruje, że jego klub stoi w tej kolejce pierwszy. Dodatkowo przyznał, że były kontakty z ludźmi z NBA w sprawie NBA Europe, jednak zastrzegł, że nie usłyszał dotąd, czy w tym projekcie w ogóle jest miejsce dla klubów z Serbii.
Jak Zvezda oceniła miniony sezon?
Bilans jest dwuznaczny. W Eurolidze zespół zanotował rekordowe 21 zwycięstw przy 17 porażkach, co dało dziesiątą lokatę i awans do play-in, gdzie Serbowie odpadli po meczu z FC Barceloną. Mistrzem został Olympiakos. Prezes bronił tego wyniku, wskazując, że do bezpośredniego awansu do play-offów zabrakło naprawdę niewiele.
Za największe rozczarowania Drčelić uznał porażki z Maccabi oraz z Bayernem u siebie i w derbach. Z drugiej strony podkreślił, że Zvezda była najchętniej oglądanym zespołem Euroligi we własnej hali.
Co dalej?
Najbliższe tygodnie są już rozpisane. Sprzedaż karnetów sezonowych rusza 3 sierpnia, nowe rozgrywki Supercup zaplanowano na 18 i 19 września, a sezon Euroligi startuje 24 września. Pierwsze serbskie derby z Partizanem przypadają w siódmej kolejce, 22 października.










