Domantas Sabonis zrobił ważny krok w drodze do pełnego powrotu do zdrowia. Litewski środkowy Sacramento Kings po raz pierwszy od operacji lewej łąkotki wrócił na parkiet, trenując w środę rano w swojej byłej uczelni Gonzaga. Sam zawodnik nie krył entuzjazmu, podkreślając, że czuje się świetnie.
„Musieli mnie siłą ściągnąć z boiska”
Informację jako pierwszy przekazał dziennikarz Andrew Quinn, opisując środowy trening Sabonisa jako pierwsze zajęcia na parkiecie od czasu zabiegu. Sam zawodnik nie krył przy tym pozytywnych emocji.
Czuję się świetnie. To było wspaniałe uczucie wrócić na parkiet i nie mam żadnych zastrzeżeń, więc jestem podekscytowany. Musieli mnie siłą ściągnąć z boiska.
Trening odbył się nieprzypadkowo właśnie w Gonzaga — to tam Litwin spędził dwa sezony akademickie (2014–2016), zanim wystartował w drafcie NBA. Powrót do dobrze znanego otoczenia wydaje się więc symbolicznym, choć jednocześnie praktycznym elementem jego rehabilitacji.
Najkrótszy sezon w karierze. Droga do operacji
Przypomnijmy, że 30-letni dziś Sabonis przeszedł operację kończącą sezon 18 lutego, naprawiając uszkodzoną łąkotkę w lewym kolanie. Uraz dawał o sobie znać już od listopada, kiedy to Litwin opuścił 27 meczów, wrócił w styczniu, rozegrał osiem kolejnych spotkań, po czym wspólnie ze sztabem medycznym Kings zdecydował, że dalsza gra na przetrwanie nie ma sensu. W rezultacie sezon 2025/26 okazał się najkrótszym w jego karierze — zaledwie 19 występów, podczas gdy wcześniej nigdy nie zagrał mniej niż 62 mecze w sezonie.
Mimo ograniczonego czasu gry Sabonis wciąż notował solidne liczby: 15,8 punktu, 11,4 zbiórki i 4,1 asysty przy 54,3 procent skuteczności z gry. Dla porównania, sezon wcześniej, gdy cieszył się pełnym zdrowiem, był liderem ligi w zbiórkach z wynikiem 13,9 na mecz, dokładając do tego 19,1 punktu i 6,0 asysty.
Co dalej z Sabonisem w Kings?
Powrót do treningów to bez wątpienia dobra wiadomość, jednak przyszłość Litwina w Sacramento pozostaje otwartym pytaniem. Jeszcze przed lutowym deadline’em transferowym klub prowadził bowiem zaawansowane rozmowy z Toronto Raptors na temat ewentualnej wymiany Sabonisa, a temat ten ma prawdopodobnie powrócić w trakcie letniego okienka. Warto dodać, że po sezonie 2025/26 zawodnikowi pozostały jeszcze dwa lata czteroletniego przedłużenia kontraktu wartego 186 milionów dolarów, podpisanego w lipcu 2023 roku.
Niezależnie jednak od dalszych decyzji klubowych, sam powrót na parkiet to dla 30-latka i jego kibiców przede wszystkim sygnał, że rehabilitacja przebiega zgodnie z planem. Zgodnie z typowym harmonogramem powrotu po tego typu operacji, pełna gotowość do gry na najwyższym poziomie zwykle następuje po około sześciu miesiącach od zabiegu — a licząc od lutego, Sabonis idealnie wpisuje się w ten scenariusz, dając kibicom nadzieję na zdrowy start jedenastego sezonu w NBA.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










