Los Angeles Lakers, mimo ponownej absencji LeBrona Jamesa, kontynuują znakomity start sezonu. Pokonali New Orleans Pelicans 133:121 i sięgnęli po siódme zwycięstwo z rzędu, a show skradł Luka Dončić.
Lakers rozkręcili się od pierwszych minut w Crypto.com Arenie, a Luka Dončić nadał ton spotkaniu zdobywając aż 20 punktów w pierwszej kwarcie. Słoweński gwiazdor zakończył mecz z imponującym dorobkiem: 33 punkty, 17 zbiórek, 7 asyst, blok i przechwyt w 35 minut. Trafił 9/22 z gry, w tym czterokrotnie zza łuku.
– Wygraliśmy tylko dwunastoma, ale takie mecze bywają trudne. Lekcja? Róbmy dalej to, co robimy. To już siedem zwycięstw z rzędu, więc kontynuujmy to – powiedział Dončić po meczu, odnosząc się do bilansu 15-4.
– Myślę, że to świetny rekord. Trzeba trzymać się tych samych rzeczy – dodał.
Mało strat – klucz do serii zwycięstw
Ekipa JJ-a Redicka popełniła zaledwie osiem strat, co znacząco pomogło w kontrolowaniu tempa gry.
– To pewnie zaczyna się ode mnie. Muszę lepiej dbać o piłkę. W niektórych meczach tych strat mamy za dużo. Dziś było dużo lepiej – zaznaczył Dončić.
LeBron znów na liście kontuzjowanych
Po czterech występach w swoim 23. sezonie, LeBron James ponownie trafił na listę kontuzjowanych – tym razem z powodu bólu lewej stopy i konieczności odpoczynku w back-to-backu.
Z ławki Lakers 13 minut rozegrał Maxi Kleber, notując 2 punkty i zbiórkę.
Po stronie Pelicans wciąż brakowało jedynego Europejczyka – Chorwata Karlo Matkovicia, który pauzuje z powodu urazu prawego łydki.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











