Prezydent FIBA Europe, Jorge Garbajosa, ponownie zabrał głos w sprawie projektu NBA Europe. Podczas spotkania Europa Press Sports Breakfasts w Madrycie podkreślił, że zainteresowanie Realu Madryt i FC Barcelony udziałem w nowych rozgrywkach to wyraźny sygnał, że projekt nabiera realnych kształtów.
NBA Europe coraz bliżej?
Jorge Garbajosa, występując w Madrycie, odniósł się do trwających prac nad stworzeniem nowej, elitarnej ligi na Starym Kontynencie. Wspólna inicjatywa NBA i FIBA ma wystartować w 2027 roku, obejmując 16 drużyn – 12 z miejscem stałym i 4 wyłanianymi w otwartych eliminacjach.
– NBA rozumie wartości europejskiego modelu sportowego lepiej niż inni. Nasza relacja opiera się na zaufaniu i czasie. Jeśli połączysz to z pasją do koszykówki, to liczby mają sens. NBA jest najlepsza w generowaniu biznesu, a jednocześnie uszanuje wartości europejskiego basketu. Brzmi to dla mnie bardzo dobrze – powiedział Garbajosa.
Hiszpan zaznaczył jednak, że prace nadal trwają:
– Jeszcze niczego nie podpisano.
Otwarte rozgrywki i stabilność dla klubów
Garbajosa podkreślił, że fundamentem projektu jest zrównoważony rozwój klubów i otwarta rywalizacja.
– Każda drużyna, niezależnie od tego, czy to ACB, Turcja czy Włochy, ma prawo uczestniczyć w tych rozgrywkach. W przyszłości 20–30% uczestników zakwalifikuje się na podstawie meritokracji, przy uczciwym podziale nagród. To będzie otwarta liga.
Dodał również:
– Nic nie jest idealne, ale największymi beneficjentami będą ligi krajowe. Wreszcie ich aspiracje, jeśli na to zasłużą, będą mogły zostać spełnione”.
Real Madryt i Barcelona dają sygnał
Wśród klubów, które rozważają odejście z Euroligi i dołączenie do nowego projektu, są Real Madryt i FC Barcelona.
– Fakt, że rozważają udział w tych rozgrywkach, to ogromny impuls – podkreślił Garbajosa.
Krytyka przeładowanego kalendarza Euroligi
Prezydent FIBA Europe zwrócił też uwagę na różnice w podejściu FIBA i Euroligi do planowania harmonogramów.
– To ciekawe, że gdy niektórzy monopolizują rozgrywki i zwiększają liczbę meczów, my w FIBA robimy odwrotnie, by dbać o zawodnika – stwierdził, odnosząc się do ekspansji Euroligi.
– Gdy grałem w Eurolidze, przy 24 zespołach, wystarczało 24 mecze, by zostać mistrzem, a teraz sama faza zasadnicza to 38 spotkań, z przerwą w Dubaju.
fot. Eurohoops.net











