Grecja wpadła w tarapaty w eliminacjach do mistrzostw świata 2027, a jej największa gwiazda właśnie przerwała milczenie. 31-letni Giannis Antetokounmpo zadeklarował gotowość do gry w sierpniowym oknie FIBA – i przy okazji odsłonił mechanizm, o którym kibice rzadko słyszą: ubezpieczenie kontraktu NBA.
Dwie porażki, które zmieniły wszystko
Sytuacja Greków jest niekomfortowa. Ekipa Vassilisa Spanoulisa przegrała bowiem z Rumunią i Portugalią, czyli z rywalami teoretycznie znacznie słabszymi. W konsekwencji sierpniowe okno staje się dla niej meczem o wszystko – 28 sierpnia Grecja zagra z Ukrainą, a 31 sierpnia z Hiszpanią.
W tych spotkaniach zabrakło Giannisa, co wywołało w Grecji sporo pytań. Gwiazdor Miami Heat wyjaśnił tę kwestię w podcaście AnesTea, a jego odpowiedź okazała się dwuczęściowa – częściowo formalna, częściowo bardzo szczera.
Ubezpieczenie kontraktu: nieznana bariera
Pierwszy powód ma naturę czysto administracyjną i finansową.
Jestem jedynym graczem NBA. Thanasis również. Wiele osób o tym nie wie, ale żeby zagrać w reprezentacji, musi zostać opłacone ubezpieczenie. Nie wiem, czy dotyczy to także graczy Euroligi. Zasady są inne, ale gracze NBA mają wielkie kontrakty. Jeśli pojadę i doznam kontuzji w meczu FIBA, ubezpieczenie musi być w stanie pokryć kontrakt, który mam z Bucks — teraz z Miami Heat, przepraszam. Tak to wygląda. Federacje serbska i fińska, kiedy przyjeżdżają ich gracze NBA, płacą ubezpieczenie. I tyle.
Warto dodać, że to nie jest greckie kuriozum, lecz standardowa procedura FIBA, o której w polskich mediach mówi się rzadko. Każda federacja powołująca zawodnika z kontraktem NBA musi bowiem zabezpieczyć jego wartość na wypadek urazu.
„Nie zostałem powołany”. Grecja przyznaje się do błędu
Drugi powód jest znacznie prostszy — i bardziej bolesny dla greckiego sztabu.
Nie zostałem powołany. Uważaliśmy, że kiedy gra się z Rumunią i Portugalią, to są mecze, które powinno się wygrać i które są łatwe do wygrania. Tak, popełniliśmy błąd. Zlekceważyliśmy ich. Przegraliśmy oba mecze, a teraz mamy przed sobą dwa kolejne.
Mimo to Antetokounmpo nie zamierza się obrażać. Wręcz przeciwnie — zadeklarował gotowość, jeśli tylko trafi na listę Spanoulisa.
Jeśli zostanę powołany, najprawdopodobniej tam będę. Zagrałem w 10 z 12 turniejów, na które byłem powoływany. Chyba gramy z Hiszpanią i Ukrainą. Jeśli zostaniemy powołani i wszyscy będą na miejscu, ja też będę. Jedźmy wygrać te mecze i awansować na mistrzostwa świata.
Polski kontekst: Biało-Czerwoni w zupełnie innej sytuacji
Dla polskiego czytelnika ta historia ma podwójne dno. Po pierwsze, mechanizm ubezpieczeniowy dotyczy również PZKosz – dokładnie tak samo, jak federacji greckiej, serbskiej czy fińskiej. Po drugie, kontrast sportowy jest wręcz uderzający.
Reprezentacja Polski zakończyła bowiem pierwszą fazę eliminacji z kompletem sześciu zwycięstw, po wygranych w Wiedniu z Austrią 123:77 i w Krakowie z Holandią 92:84. Podopieczni Igora Milicicia w drugiej rundzie trafili natomiast do grupy K, gdzie zmierzą się z Niemcami, Chorwacją i Izraelem. Kalendarz jest konkretny: 26 sierpnia mecz z Izraelem, a 30 sierpnia o 14:45 hit z mistrzami świata i Europy Niemcami w Ergo Arenie.
Tymczasem kwestia Jeremy’ego Sochana pozostaje otwarta. W lipcowym oknie skrzydłowy nie otrzymał powołania, co dyrektor sportowy kadry Łukasz Koszarek tłumaczył jednoznacznie:
Oczywiście, że nie zadecydowały tu względy sportowe. Chodziło o finał NBA i porządkowanie zawodowej przyszłości Polaka po wygaśnięciu kontraktu z Knicks.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










