Giannis Antetokounmpo jest w życiowej formie, ale Milwaukee Bucks wciąż zawodzą. Mimo to Grek jasno określa swój cel: pobić rekord wszech czasów NBA w zdobytych punktach — i to znacznie szybciej, niż przewidują inni.
Giannis Antetokounmpo rozgrywa fantastyczny sezon indywidualnie, choć Milwaukee Bucks wyraźnie szukają rytmu. Po 15 spotkaniach gwiazdor notuje średnio 30,9 punktu, 10,9 zbiórki i 6,6 asysty, grając zaledwie 30 minut na mecz. Jednak indywidualne statystyki nie przekładają się na wyniki drużyny — Bucks zajmują dopiero 11. miejsce na Wschodzie z bilansem 9–12.
W rozmowie z dziennikarzem w szatni Antetokounmpo odniósł się do pytania o to, ile lat zajmie mu zostanie najlepszym strzelcem w historii NBA. Reporter sugerował siedem–osiem lat, ale Giannis ma inną wizję.
„Cztery, pięć lat — tyle mi wystarczy”
– To nie jest sześć czy siedem lat, żeby wspiąć się na szczyt listy strzelców wszech czasów, myślę, że to raczej cztery do pięciu — rozpoczął Antetokounmpo.
– Myślę, że kiedy będę miał 35 lat i posadzisz mnie na tym krześle, będziemy rozmawiać o tym, jak zostałem najlepszym strzelcem w historii. Wypowiem to głośno i to się wydarzy. Wierzę, że to zrobię, to jest coś, czego pragnę — dodał.
Skupiony na tu i teraz
Choć Grek jasno stawia przed sobą ambitny cel, podkreśla, że żyje chwilą.
– Hej, nigdy nie wiadomo, za pięć lat mogę mieć czwórkę kolejnych dzieci, może żona mnie zostawi (śmiech). Skupiam się na następnym meczu, żeby wyjść z niego zdrowym i z wygraną – zakończył.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










