Giannis Antetokounmpo zapewnił Milwaukee Bucks zwycięstwo 117:115 nad Indianą Pacers, trafiając rzut z półdystansu wraz z końcową syreną.
Pokonując presję trybun w Gainbridge Fieldhouse, które najgłośniej buczały na Mylesa Turnera, Milwaukee Bucks odnieśli dramatyczne zwycięstwo 117:115 nad Indiana Pacers.
Mimo problemów z kolanem (tendinopatia rzepki w lewym kolanie), Giannis Antetokounmpo zagrał jak prawdziwy lider – zdobył 33 punkty, w tym fadeaway na zwycięstwo w ostatniej sekundzie meczu.
– Po prostu chciałem upewnić się, że to ja oddam ostatni rzut – powiedział po meczu. – Chwilę wcześniej spudłowałem, więc myślałem tylko o tym, by rozpocząć kozłowanie przy około sześciu sekundach, rzucić przy dwóch lub jednej i tym razem trafić dłużej. Tak zrobiłem – i piłka wpadła.
Giannis opisał też, jak wyglądał moment kluczowej akcji:
– To instynkt. W momencie, gdy się obracałem, poczułem, że ktoś nadbiega. Zobaczyłem Mylesa [Turnera] przez ułamek sekundy pod koszem, ale wiedziałem, że została tylko sekunda – więc musiałem rzucać.
– Możesz żyć z tym, że spudłujesz, ale nie możesz żyć z tym, że nie rzucisz – dodał Greek Freak, który poprowadził Bucks do bilansu 5–2 w sezonie 2025/26.
Antetokounmpo zakończył spotkanie z 13 zbiórkami, 5 asystami i 2 przechwytami w 31:44 minuty gry. Jego bracia – Thanasis i Alex – tym razem nie pojawili się na parkiecie.
Nurkić też z game-winnerem!
Tego samego wieczoru Jusuf Nurkić zapewnił zwycięstwo Utah Jazz nad Boston Celtics (105:103), dobijając piłkę na 0,6 sekundy przed końcem. Bośniak zakończył mecz z double-double: 11 punktów i 11 zbiórek w TD Garden.
W zespole Jazz błyszczał również Lauri Markkanen (20 pkt), a Sviatoslav Mykhailiuk dorzucił 9. Po stronie Celtics Neemias Queta zdobył 9 punktów, Luka Garza i Hugo Gonzalez po 2, natomiast Amari Williams i Max Shulga nie zagrali.
fot. Eurohoops
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











