To koniec jednego z najdłuższych i najbardziej imponujących rekordów w historii NBA. LeBron James po raz pierwszy od stycznia 2007 roku zakończył mecz z mniej niż 10 punktami, przerywając swoją niesamowitą serię 1 297 kolejnych spotkań z dwucyfrową zdobyczą. Mimo słabej nocy strzeleckiej, Lakers wywieźli z Toronto zwycięstwo 113:110, a 40-letni James w kluczowym momencie znów podjął decyzję, która dała zespołowi wygraną.
Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe Toronto Raptors 113:110 w niezwykle emocjonującym meczu. Najważniejszym wydarzeniem wieczoru okazał się jednak koniec historycznej serii LeBrona Jamesa.
Koniec rekordowej passy
James zdobył tylko 8 punktów, trafiając 4 z 17 rzutów z gry, spudłował wszystkie pięć prób za trzy i nie oddał ani jednego rzutu wolnego. Po raz pierwszy od 5 stycznia 2007 roku – czyli po ponad 18 latach – zakończył spotkanie z jednocyfrowym dorobkiem punktowym.
Pomimo tego, LeBron odegrał istotną rolę w zwycięstwie Lakers, notując 11 asyst, w tym tę najważniejszą – na zwycięski rzut Rui Hachimury w ostatniej sekundzie meczu.
„Zawsze podejmujesz właściwą decyzję” – filozofia LeBrona
Po meczu James odniósł się do kluczowej akcji, która dała Lakers wygraną:
– Zawsze podejmujesz właściwą decyzję — to mój znak rozpoznawczy. Tak mnie nauczono grać i tak robiłem przez całą karierę. Nie ma tu miejsca na wahanie. Kiedy podwoili Reavesa, a piłka trafiła do mnie, wiedziałem, że to kwestia przewagi liczebnej. Mieliśmy sytuację czterech na trzech i starałem się podać piłkę w tempo i dokładnie tam, gdzie trzeba – powiedział James.
Zapytany, czy ma jakiekolwiek odczucia związane z końcem swojej słynnej serii, odparł:
– Nic. Wygraliśmy – powiedział ze śmiechem.
Dodał również:
– Jesteście ze mną od ośmiu lat, śledzicie moją karierę — ja po prostu zawsze podejmuję właściwą decyzję.
Na koniec podkreślił swoją koszykarską filozofię:
– To jest automatyczne, niezależnie czy wygrywamy, przegrywamy, czy remisujemy. Jeśli grasz dobrze i podejmujesz właściwe decyzje, koszykarscy bogowie zawsze ci to wynagrodzą. Nieważne, czy wygram, czy przegram — tak zostałem wychowany i tak zawsze będę grał.
Legenda, która nie potrzebuje punktów, by wpływać na wynik
Choć rekord dobiegł końca, James kolejny raz udowodnił, że jego wartość wykracza daleko poza indywidualne statystyki punktowe. Lakers wygrywają, a LeBron — mimo słabego strzeleckiego wieczoru — znów zapisuje się w historii NBA.
fot. Bleacher Report
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











