Shai Gilgeous-Alexander znów zachwycił. 40 punktów przeciwko Minnesocie, 10. zwycięstwo z rzędu i bilans 18-1. Ale przede wszystkim – wejście do elitarnego klubu, w którym dotąd był… tylko Michael Jordan.
Shai Gilgeous-Alexander po raz kolejny udźwignął rolę lidera Oklahoma City Thunder. W środowy wieczór zdobył 40 punktów i poprowadził swój zespół do wygranej 113:105 nad Minnesota Timberwolves.
Mimo choroby i statusu „wątpliwy do gry” przed meczem, 27-latek nie zwolnił tempa. Jego otwarcie sezonu przechodzi do historii NBA – w 16 z pierwszych 19 spotkań zdobywał co najmniej 30 punktów, co w ostatnich 50 latach udało się jedynie jednej osobie.
Elitarne towarzystwo: Michael Jordan
Według ESPN, Gilgeous-Alexander jest dopiero drugim graczem w pięciu dekadach, który zanotował tak imponującą serię. Jedynym zawodnikiem, który dokonał tego wcześniej, pozostaje Michael Jordan – w sezonie 1986/87 zanotował aż 17 takich występów.
Tamten legendarny sezon MJ-a przyniósł średnie na poziomie 37,1 punktu, 5,2 zbiórki, 4,6 asysty i 2,9 przechwytu, a także miejsce w Meczu Gwiazd, pierwszej piątce All-NBA oraz wejście do elitarnego grona graczy z ponad 3000 punktów w jednym sezonie.
Dominacja SGA
Gilgeous-Alexander również prezentuje formę na poziomie MVP. Jego obecne średnie to 32,6 punktu, 6,6 asysty, 4,9 zbiórki oraz 1,6 przechwytu, przy fenomenalnej skuteczności 54,8%.
Thunder, z bilansem 18-1 i dziesięcioma wygranymi z rzędu, pewnie kroczą przez Zachód, a SGA coraz głośniej dopisuje swoje nazwisko do zestawienia najlepszych strzelców w historii ligi.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











