Kevin Durant przekroczył granicę 31 000 punktów w sezonie regularnym, prowadząc Houston Rockets do wyjazdowej wygranej 117:98 nad Phoenix Suns. Trener Ime Udoka podkreślał po meczu, że to dowód „niesamowitej” długowieczności i jakości gry weterana.
Durant dołącza do elitarnego grona
Kevin Durant, rozgrywający właśnie swój 19. sezon w NBA i pierwszy rok w barwach Rockets, zapisał na swoim koncie kolejne wyjątkowe osiągnięcie. Wchodził w piątkowy mecz z dorobkiem 30 996 punktów, potrzebując jedynie czterech, by zbliżyć się do Wilta Chamberlaina na liście wszech czasów. Zrobił to bez najmniejszych problemów — zakończył spotkanie z 28 punktami, 8 asystami, 4 zbiórkami, 3 przechwytami i blokiem w 32 minuty.
Z gry trafił 11/17, do tego 2/2 za trzy i 4/4 z linii rzutów wolnych.
– „To, że potrafi robić takie rzeczy z taką długowiecznością i na tak wysokim poziomie, jest niesamowite” – podkreślił po meczu Ime Udoka, zwracając uwagę na konsekwencję Duranta przez niemal dwie dekady kariery.
Rakiety dominują po słabym starcie
Durant poprowadził Rockets do przejęcia inicjatywy po wolnym początku spotkania. W drugiej i trzeciej kwarcie Houston wygrało łącznie 73:41, praktycznie zamykając mecz już przed ostatnią odsłoną.
Aż pięciu zawodników Rockets zdobyło dwucyfrową liczbę punktów:
- Amen Thompson – 31
- Kevin Durant – 28
- Jabari Smith Jr. – 16
- Aaron Holiday – 10
- Reed Sheppard – 10
Wygrana podniosła bilans Houston do 15–5, co daje drugie miejsce w Konferencji Zachodniej, ex aequo z Lakers i Nuggets.
fot. profootballnetwork.com
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











