Jalen Brunson zakończył sezon jako twarz mistrzowskich New York Knicks, ale wakacje rozpoczął od zabiegu. Według amerykańskich mediów rozgrywający przeszedł operację urazu lewej dłoni i nadgarstka, z którym miał zmagać się w trakcie finałowej serii przeciwko San Antonio Spurs.
Przewidywany czas powrotu do pełnych obciążeń to około 6–8 tygodni, więc na ten moment nie ma sygnałów, by występ Brunsona na starcie przygotowań do sezonu 2026/27 był zagrożony.
Jalen Brunson grał przez ból w drodze po mistrzostwo NBA
Brunson nie wyglądał w play-offach jak zawodnik, który musi zaraz po sezonie trafić na stół operacyjny. A jednak właśnie to czyni jego wyczyn jeszcze bardziej imponującym. Lider Knicks miał odczuwać dyskomfort w trakcie finałów, a mimo tego pozostawał pierwszą opcją ofensywną zespołu i najważniejszym graczem całego marszu po zwycięstwo.
New York Knicks pokonali San Antonio Spurs 4-1 w Finałach NBA i sięgnęli po pierwsze mistrzostwo od 1973 roku, a Brunson został wybrany MVP Finałów po serii, w której notował średnio 32,6 punktu, 4,2 zbiórki i 4,6 asysty. W decydującym meczu numer 5 rzucił 45 oczek, ustanawiając klubowy rekord Knicks w finałowym spotkaniu.
Operacja Brunsona. Ile potrwa przerwa?
Według doniesień okres rehabilitacji ma potrwać około dwóch miesięcy. W praktyce oznacza to, że Brunson powinien większą część lata poświęcić na spokojny powrót do zdrowia, a dopiero później stopniowo zwiększać koszykarskie obciążenia.
Dla Knicks najważniejsze jest to, że mówimy o lipcu, a nie o wrześniu czy październiku. Jeżeli proces leczenia przebiegnie zgodnie z planem, klub powinien mieć swojego lidera gotowego na obóz przygotowawczy i start sezonu regularnego.
Knicks nie muszą panikować, ale muszą być ostrożni
Na tym etapie nie wygląda to na uraz, który powinien wywrócić plany mistrzów NBA. Mimo wszystko Knicks muszą podejść do sprawy rozsądnie. Brunson jest dziś nie tylko najlepszym strzelcem drużyny, ale całym systemem bezpieczeństwa ofensywy zespołu z Nowego Jorku.
To on kontroluje tempo, bierze odpowiedzialność w końcówkach i organizuje grę w momentach, gdy rywale mocniej naciskają. Nie ma co ukrywać – po mistrzowskim sezonie Knicks nie potrzebują Brunsona w znakomitej formie od początku sezonu, potrzebują go zdrowego w późniejszej fazie, a przede wszystkim w play-offs.
Brunson stał się twarzą Knicks
Od momentu przyjścia z Dallas Mavericks w 2022 roku Brunson przeszedł drogę od świetnego wzmocnienia do symbolu całej organizacji. W sezonie zasadniczym 2025/26 notował średnio 26,0 punktu, 3,3 zbiórki i 6,8 asysty, trafiając 46,7% rzutów z gry.
W play-offach z kolei podniósł poziom jeszcze wyżej. W 19 meczach zdobywał średnio 28,4 punktu, 3,2 zbiórki i 6,1 asysty. Łącznie zakończył PO z dorobkiem 539 punktów, będąc liderem całych play-offów pod względem sumy zdobytych oczek.
To już nie jest historia byłego wyboru z drugiej rundy draftu, który „przerósł oczekiwania”. Brunson jest mistrzem NBA, MVP Finałów i zawodnikiem, wokół którego Knicks zbudowali drużynę zdolną do zakończenia 53-letniego oczekiwania Nowego Jorku na tytuł.
Co dalej z Knicks?
Brunson pozostaje idealnym faktorem projektu. Knicks mają mistrzowski skład, ale ich margines błędów w dużej mierze zależy właśnie od zdrowia lidera. Po takim sezonie klub nie musi niczego udowadniać. Musi dobrze zarządzić obciążeniami zawodnika, który dopiero co przeprowadził Nowy Jork przez najważniejszą serię ostatnich pięciu dekad.
Jeżeli rehabilitacja przebiegnie bez komplikacji, cała historia powinna zostać zapamiętana bardziej jako kolejny dowód twardości Brunsona niż poważny alarm przed sezonem. Ale po mistrzostwie Knicks każdy sygnał dotyczący zdrowia MVP Finałów będzie w Nowym Jorku traktowany jak temat numer jeden.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










