W NBA nie ma miejsca na brak pewności siebie, ale najnowsza wypowiedź Jamesa Hardena zszokowała nawet najbardziej zagorzałych kibiców w Ohio. Mimo że Cleveland Cavaliers zostali bezwzględnie odprawieni przez New York Knicks potężną miotłą (0-4) w Finałach Konferencji Wschodniej 2026, popularny „Broda” zszokował opinię publiczną, deklarując, że to jego ekipa jest… lepszą drużyną!
Słowa te, wypowiedziane na gorąco po druzgocącej porażce w meczu numer cztery (93:130), natychmiast wywołały falę kpin i niedowierzania w amerykańskich mediach, stając się jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów trwającego postseasonu.
„Wynik tego nie pokazał, ale czuję, że jesteśmy lepsi”
Porażka w Game 4 była dla Cavaliers prawdziwym upokorzeniem – mecz rozstrzygnął się już w pierwszej połowie po morderczym zrywie nowojorczyków 20:0. Zapytany na konferencji prasowej o ostateczną ocenę potencjału obu ekip, były MVP ligi zaprezentował niezwykle intrygujący punkt widzenia:
„Tak, skończyło się wynikiem 4-0, ale uważam, że przez panujące okoliczności nie mieliśmy szansy zaprezentować naszej optymalnej koszykówki. Oczywiście, zdominowali uszami, ale trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ głęboko i szczerze czuję, że jesteśmy lepszym zespołem” – oświadczył bez mrugnięcia okiem James Harden. „Patrząc na suchy wynik serii, tego nie widać, dlatego to trudne pytanie”.
Rzeczywistość na parkiecie była jednak dla Cavs brutalna. Jedynym momentem, w którym podopieczni Kenny’ego Atkinsona realnie zagrozili Knicks, był mecz otwarcia Finałów Wschodu. Cavaliers koncertowo zmarnowali w nim jednak potężne, 22-punktowe prowadzenie w czwartej kwarcie, przegrywając ostatecznie po dogrywce. Kolejne trzy mecze były już jednostronnym popisem walca z Nowego Jorku.
Efekt „analitycznego” prowadzenia trenera Atkinsona
Co ciekawe, James Harden nie jest odosobniony w swoim specyficznym postrzeganiu tej rywalizacji. Jeszcze przed poniedziałkowym blamażem, pierwszy trener Cavaliers, Kenny Atkinson, wywołał falę dyskusji w kuluarach, twierdząc na konferencji, że „pod kątem zaawansowanej analityki” to jego podopieczni tak naprawdę kontrolowali i prowadzili serię przeciwko Knicks.
Kibice w Madison Square Garden szybko zweryfikowali te słowa, a poniedziałkowa demolka różnicą aż 37 punktów brutalnie sprowadziła sztab z Cleveland na ziemię. Wygląda na to, że w szatni z Ohio pewność siebie i wiara w system mocno przesłoniły boiskowe fakty, co zaowocowało jedną z najbardziej kuriozalnych pomeczowych wypowiedzi tego roku.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










