Jeremy Lin, jeden z najbardziej rozpoznawalnych koszykarzy minionej dekady i bohater pamiętnej ery „Linsanity”, oficjalnie ogłosił zakończenie kariery. 37-letni rozgrywający poinformował o tym w sobotę wieczorem w emocjonalnym wpisie na Instagramie.
„Jako sportowcy zawsze wiemy, że moment zakończenia kariery nie jest daleko. (…) To był zaszczyt mojego życia grać przeciwko najlepszym, pod najjaśniejszymi światłami i pokazywać, że ktoś taki jak ja może przełamywać bariery” – napisał Lin.
Od Harvardu po „Linsanity”
Lin, który nie został wybrany w drafcie 2010, rozpoczął swoją przygodę z NBA w Golden State Warriors. Prawdziwy przełom nastąpił jednak w barwach New York Knicks – w lutym 2012 roku, gdy podczas 26 spotkań notował średnio 18,5 punktu i 7,7 asysty, stając się globalną sensacją.
Tytuł mistrzowski i lata wędrowca
Po krótkim, ale pamiętnym epizodzie w Nowym Jorku, Lin grał m.in. w Houston Rockets, Los Angeles Lakers, Charlotte Hornets, Brooklyn Nets, Atlanta Hawks i Toronto Raptors – z tym ostatnim klubem zdobył mistrzostwo NBA w 2019 roku.
W sumie rozegrał 480 spotkań sezonu zasadniczego NBA, notując średnio 11,6 punktu, 4,3 asysty i 2,8 zbiórki. W ostatnich latach kontynuował karierę w Chinach i na Tajwanie, próbując także powrotu do NBA poprzez G League.
Koniec epoki
Jeremy Lin przechodzi do historii jako pierwszy Amerykanin tajwańskiego pochodzenia, który osiągnął taki rozgłos w NBA. Jego historia na zawsze pozostanie symbolem niespodziewanej eksplozji talentu i inspiracją dla zawodników z całego świata.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











