Los Angeles Lakers mocno weszli w sezon, ale priorytetem pozostaje zdrowie LeBrona Jamesa. JJ Redick ujawnił, jak zespół zamierza kontrolować jego obciążenie meczowe, szczególnie w spotkaniach dzień po dniu.
Los Angeles Lakers kontynuują dobrą passę, dokładając kolejne zwycięstwo – 133:121 z New Orleans Pelicans – i to bez LeBrona Jamesa. Gwiazdor wrócił na parkiet zaledwie tydzień temu i został oszczędzony w tym meczu.
Ostrożny plan Lakers
Trener JJ Redick przed starciem z Phoenix Suns, będącym drugim meczem back-to-back, jasno przedstawił podejście klubu do zarządzania minutami LeBrona.
– To coś, czym musimy zarządzać. Biorąc pod uwagę back-to-back oraz fakt, że on właściwie dopiero co wrócił i miał coś w rodzaju własnego obozu treningowego przez ostatnie 10 dni, po prostu zachowujemy ostrożność – powiedział Redick w rozmowie z Broderickiem Turnerem z „LA Times”.
Cel: gra w back-to-back, ale w odpowiednim czasie
Redick podkreślił, że plan Lakers przewiduje stopniowe zwiększanie obciążenia Jamesa.
– Nie, będziemy go budować, miejmy nadzieję, do grania w back-to-back. Taki jest cel. Ale masz rację – każdy back-to-back to indywidualny przypadek. Taka jest rzeczywistość NBA. Chcemy, żeby mógł grać w takich meczach. On też tego chce. Będziemy do tego dążyć – dodał szkoleniowiec.
LeBron wciąż wraca do rytmu
W wieku 40 lat, rozpoczynając 23. sezon w NBA, James potrzebuje czasu, by w pełni odzyskać meczową formę po przerwie. W dotychczasowych czterech występach notuje średnio 16,5 punktu, 5,0 zbiórki, 8,3 asysty i 1,0 przechwytu, trafiając 49,1% z gry oraz 33,3% za trzy.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











