Nowy sezon nie rozpoczął się łatwo dla Josha Harta. Kluczowy zawodnik New York Knicks zmaga się z kontuzją nerwu w ręce rzucającej, co znacząco wpływa na jego grę i minutowy udział w meczach.
Choć początkowo spekulowano, że Josh Hart ma problemy jedynie z jednym palcem, w rozmowie z The Athletic zawodnik ujawnił, że chodzi o poważniejszy uraz nerwu w dłoni. Kontuzja dotyczy głównie czwartego palca, ale odczuwalne drętwienie i brak czucia pojawia się również w środkowym i małym palcu – nie tylko podczas gry, lecz także w codziennych czynnościach.
Hart po raz pierwszy doznał urazu w maju, tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu, gdy Knicks dotarli do finału Konferencji Wschodniej. Przeszedł wówczas operację, po której wrócił do treningów pod koniec lata. Niestety, tuż przed obozem przygotowawczym ponownie uszkodził rękę.
Decyzja: gra mimo bólu
Zawodnik zdradził, że kolejny zabieg oznaczałby około trzymiesięczną przerwę. 30-letni Hart zdecydował się jednak grać mimo bólu, ponieważ lekarze zapewnili go, że odwleczenie operacji do końca sezonu nie zwiększy ryzyka trwałego uszkodzenia dłoni.
– „To będzie proces, zanim w pełni odzyskam czucie. Ręka jest, jaka jest. Cały czas pracuję nad rzutem. To przyjdzie z czasem. Nie zamierzam mieć kolejnej operacji” – powiedział Josh Hart w rozmowie z The Athletic.
Mniej minut, mniejszy wpływ na grę
W tym sezonie Hart spędza na parkiecie zdecydowanie mniej czasu niż rok temu. Po pięciu meczach notuje średnio 23 minuty (w porównaniu do 37 w poprzednich rozgrywkach), zdobywa 5 punktów, zbiera 6,6 piłki i rozdaje 3,2 asysty na mecz.
Jego zdrowie będzie jednym z kluczowych czynników wpływających na rotację Toma Thibodeau – Knicks potrzebują energii, jaką Hart zwykle wnosi z ławki, ale priorytetem pozostaje, by nie pogłębić urazu.
fot. Bleacher Report
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










