FC Barcelona oficjalnie ogłosiła transfer Justina Minayi, 27-letniego specjalisty defensywnego z NBA i G League. Amerykanin z dominikańskim paszportem podpisał kontrakt do 30 czerwca 2028 roku i będzie nowym kolegą klubowym Aleksandra Balcerowskiego.
Kim jest nowy zawodnik katalońskiego klubu?
Justin Minaya to 27-letni skrzydłowy, mierzący 196 centymetrów, który w Barcelonie zaliczy swój europejski debiut. Według oficjalnego komunikatu klubu Amerykanin ma być wyróżniającym się defensorem, zdolnym bronić na kilku pozycjach jednocześnie, od rozgrywającego po silnego skrzydłowego.
To trochę jak spełnienie marzeń, grać dla takiego klubu jak Barcelona i móc zagrać w Eurolidze. Energia i defensywa to jedne z moich najlepszych atutów. Czuję, że jestem jednym z lepszych obrońców. Nie mogę się doczekać, żeby to udowodnić i pokazać swój entuzjazm – powiedział Minaya cytowany przez klubowe media.
Warto dodać, że koszykarz jest synem Omara Minayi, wieloletniego działacza baseballowej Major League Baseball, znanego między innymi z pracy jako dyrektor generalny New York Mets.
Droga bez draftu, przez Meksyk aż do NBA
Kariera Minayi jest przykładem długiej, mozolnej wspinaczki po szczeblach amerykańskiej koszykówki. Po czterech latach gry dla South Carolina i sezonie przejściowym w Providence, w drafcie NBA 2022 roku pozostał niewybrany. Rozpoczął więc karierę zawodową w Mexico City Capitanes, jedynym zespole G League bez powiązania z konkretnym klubem NBA, gdzie notował 12,7 pkt, 4,4 zb. i 2,1 pr.
Dobra gra w Meksyku otworzyła mu drzwi do wielkiej ligi. 4 kwietnia 2023 roku Portland Trail Blazers podpisali z nim kontrakt tego samego dnia, w którym zaliczył debiut w NBA przeciwko Memphis Grizzlies, notując 8 pkt, 4 zb., 2 as. i 1 bl. w 17 minut. Przez kolejne dwa sezony kursował między Portland a zespołem G League Rip City Remix na kontrakcie dwukierunkowym.
Ostatni sezon spędził w barwach Osceola Magic, gdzie w 34 meczach notował średnio 9,8 pkt, 4,1 zb., 2,3 as., 1,4 pr. i 1,1 bl. w prawie 30 minut na parkiecie. Jego zespół dotarł wtedy do finału konferencji wschodniej G League, gdzie przegrał z Greensboro Swarm, w którego składzie grał Tosan Evbuomwan, obecnie nowy kolega klubowy Minayi w Barcelonie. Łącznie w karierze zawodowej Amerykanin rozegrał 136 meczów, z czego 57 w NBA i 79 w G League.
Nowy kolega Balcerowskiego
Transfer ma bezpośrednie znaczenie dla polskiego kibica, ponieważ w składzie Barcelony gra już Aleksander Balcerowski, który latem podpisał z katalońskim klubem kontrakt do 2028 roku. Minaya dołącza tym samym do szatni, w której 26-letni środkowy będzie budował swoją pozycję w jednym z czołowych klubów Euroligi.
Barcelona przeszła tego lata gruntowną przebudowę składu. Poza Balcerowskim i Minayą klub sprowadził też między innymi Justina Robinson, Tyrese’a Martina, Stanleya Umude, Olivera Nkamhouę oraz Evbuomwana, jednocześnie żegnając się z takimi postaciami jak Tornike Shengelia, Will Clyburn czy Nicolas Laprovittola. Nowym trenerem zespołu został Aleksander Sekulić, związany z klubem kontraktem do 2028 roku.
Co dalej z Barceloną przed sezonem?
Katalończycy rozpoczną sezon Euroligi 2026/27 w gronie faworytów do czołowych miejsc, budując skład wokół doświadczenia trenera Sekulicia oraz mieszanki europejskich i amerykańskich wzmocnień. Minaya, mimo braku doświadczenia na Starym Kontynencie, ma być właśnie tym elementem, który doda zespołowi defensywnej energii, szczególnie cennej w europejskim stylu gry, gdzie fizyczna obrona odgrywa istotną rolę.
Sezon Euroligi wystartuje 24 września, a szczegółowy terminarz spotkań Barcelony, w tym pierwszy występ nowego duetu Balcerowski-Minaya, poznamy w najbliższych tygodniach.










