Kevin Durant nie zamknął tematu reprezentacji. W sobotę, podczas charytatywnej imprezy USA Basketball Foundation w południowej Kalifornii, 37-letni skrzydłowy Houston Rockets przyznał, że liczy na powołanie na igrzyska w Los Angeles. Jednocześnie podkreślił, że decyzja nie należy do niego.
Co dokładnie powiedział Durant o igrzyskach w Los Angeles?
Wypowiedź padła w rozmowie z Benem Golliverem z ESPN. Durant nie ogłosił żadnej deklaracji o wielkim powrocie, natomiast wskazał osobę, od której wszystko zależy.
To zależy od Granta Hilla i od tego, co Team USA zechce zrobić.
Dodał też zdanie, które w praktyce jest jego stałym refrenem od ponad roku.
Dbam o swoją formę i mam nadzieję, że dostanę ten telefon, ale jest wielu świetnych zawodników, którzy zasługują na miejsce w kadrze.
Warto dodać, że Grant Hill pełni funkcję dyrektora zarządzającego męskiej kadry USA, a trenerem na igrzyska w Los Angeles został Erik Spoelstra. Za selekcję odpowiada również dyrektor reprezentacji Sean Ford.
Dlaczego piąte złoto byłoby czymś wyjątkowym?
Sedno tej historii nie leży w samym powołaniu, lecz w rekordzie. Durant ma już cztery olimpijskie złota: Londyn 2012, Rio 2016, Tokio 2021 oraz Paryż 2024. W stolicy Francji został pierwszym koszykarzem w historii, który zdobył cztery złote krążki. Ponadto pozostaje najlepszym strzelcem męskiej reprezentacji USA w historii występów olimpijskich.
W konsekwencji piąty triumf uczyniłby go pierwszym zawodnikiem z pięcioma złotymi medalami olimpijskimi w koszykówce. Dla porównania, wśród kobiet taką barierę przekroczyły już Diana Taurasi i Sue Bird.
Ile lat będzie miał Durant podczas igrzysk w Los Angeles?
Tu warto uporządkować kalendarz, bo w sieci krążą różne wersje. Durant urodził się 29 września 1988 roku, zatem we wrześniu skończy 38 lat. Turniej mężczyzn w Los Angeles rozpocznie się 13 lipca 2028 roku, a finał zaplanowano na 30 lipca. W praktyce oznacza to, że Amerykanin wystąpiłby jako 39-latek, a czterdzieste urodziny obchodziłby równo dwa miesiące po meczu o złoto.
Skąd wzięła się ta rozmowa? Durant sam obalił narrację o pożegnaniu
Po Paryżu media powszechnie założyły, że to było ostatnie wspólne tournée Duranta, LeBrona Jamesa i Stephena Curry’ego. W lutym tego roku Amerykanin w rozmowie z Vincentem Goodwillem z ESPN wprost się z tym nie zgodził, wskazując, że tylko James zapowiedział koniec występów w kadrze.
Jasne, że chcę grać. Ale muszę utrzymać formę. Nie chcę powołania za staż, chcę wciąż udowadniać, że pomagam drużynie wygrywać.
Tymczasem Erik Spoelstra, który poprowadzi Amerykanów w Los Angeles, przyjął tę deklarację z entuzjazmem. Jego zdaniem sama gotowość najlepszych graczy do zgłoszenia się do kadry stanowi fundament kultury USA Basketball.
Czy forma Duranta uzasadnia powołanie?
Mimo 37 lat na karku Amerykanin rozegrał w minionym sezonie 78 spotkań, najwięcej od kampanii 2018/19, i spędził na parkiecie 2840 minut, najwięcej od sezonu 2013/14. Do tego doszło 16. powołanie do Meczu Gwiazd oraz awans na piąte miejsce w klasyfikacji wszech czasów strzelców NBA.
Jest jednak druga strona tego bilansu. W play-offach Durant zagrał zaledwie w jednym z sześciu spotkań przegranej rywalizacji z Los Angeles Lakers. Najpierw wypadł z pierwszego meczu przez stłuczenie ścięgna w prawym kolanie, następnie w drugim spotkaniu nabawił się stłuczenia kości w lewej kostce i już nie wrócił. Houston, mimo bilansu 52-30 w sezonie zasadniczym, odpadło w pierwszej rundzie 2-4. Właśnie dlatego kluczowe pytanie brzmi nie „czy Durant potrafi”, lecz „czy Durant wytrzyma”.
Co dalej?
Kalendarz działa tu na korzyść Amerykanina. Jego przedłużony kontrakt z Rockets obowiązuje do 2028 roku, a więc formalnie będzie zawodnikiem NBA dokładnie w sezonie poprzedzającym igrzyska. Zanim jednak Grant Hill zacznie kompletować kadrę na Los Angeles, Team USA czeka mistrzostwa świata FIBA w 2027 roku, które w praktyce staną się pierwszym realnym przeglądem kandydatów.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










