Image

Knicks odrabiają straty z Spurs i sięgają po tytuł NBA Cup 2025

New York Knicks są mistrzami NBA Cup 2025. We wtorkowym finale w Las Vegas nowojorczycy odrobili dwucyfrową stratę i pokonali San Antonio Spurs 124:113, wysyłając jasny sygnał całej lidze, że w tym sezonie mierzą znacznie wyżej.

Mimo słabszej skuteczności Jalena Brunsona (11/27 z gry) oraz problemów zdrowotnych Karla-Anthony’ego Townsa, Knicks zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Odrobili straty i wygrali trzeci finał NBA Cup w historii rozgrywek, dołączając do Los Angeles Lakers (2023) oraz Milwaukee Bucks (2024) jako zdobywcy trofeum.

Dla organizacji, która nie zdobyła mistrzostwa NBA od 1973 roku i nie grała w Finałach od 1999, ten triumf ma wymiar symboliczny.

Zwycięstwo zapewni każdemu zawodnikowi Knicks premię w wysokości 530 933 dolarów. Koszykarze Spurs, jako finaliści, muszą zadowolić się kwotą 212 373 dolarów na osobę.

Ławka Knicks zrobiła różnicę

Przez długi fragment meczu to San Antonio kontrolowało wydarzenia na parkiecie. Spurs, napędzani powrotem Victora Wembanyamy – który po 21 minutach w półfinale z Thunder zagrał 25 minut w finale – zbudowali 11-punktowe prowadzenie pod koniec trzeciej kwarty. Aż siedmiu zawodników Spurs zakończyło mecz z dwucyfrową zdobyczą punktową.

Brunson, daleki od swojego 41-punktowego występu z półfinału, wciąż wpływał na grę kreowaniem kolegów, ale Knicks potrzebowali wsparcia – zwłaszcza gdy Towns wyraźnie odczuwał uraz z pierwszej połowy. I to wsparcie nadeszło.

OG Anunoby rozegrał kapitalne spotkanie: 28 punktów (10/17 z gry), dziewięć zbiórek i trzy asysty. Tyler Kolek oraz Jordan Clarkson dorzucili dwucyfrowe zdobycze z ławki, a Mitchell Robinson zdominował tablice, notując 10 zbiórek ofensywnych i 15 łącznie. Swoje zrobił też Josh Hart, jak to on – w każdym możliwym elemencie gry.

– Bez Tylera Koleka, OG Anunoby’ego, Mitchella Robinsona i Jordana Clarksona nie wygrywamy tego meczu – powiedział Brunson po spotkaniu, odbierając nagrodę MVP NBA Cup.

Ważny sygnał na dalszą część sezonu

Można mówić o braku doświadczenia Spurs czy ostrożnym wprowadzaniu Wembanyamy po problemach zdrowotnych, ale to zwycięstwo Knicks robi wrażenie. W poprzednich play-offach gorsze dni Brunsona lub Townsa często oznaczały kłopoty dla zespołu, który brakowało głębi składu. Tym razem aż trzech rezerwowych odegrało kluczową rolę.

Przy bilansie 18–7 i drugim miejscu na Wschodzie, 2,5 meczu za Detroit Pistons, to bardzo istotny sygnał na dalszą część sezonu. Warto też pamiętać, że statystyki z finału NBA Cup nie wliczają się do dorobku sezonu zasadniczego – w przeciwieństwie do pozostałych meczów turnieju.

Dla Knicks to pierwsze trofeum od ponad 50 lat. I choć to nie mistrzostwo NBA, w Nowym Jorku ma ono smak przełomu.

fot. The guardian

NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Zalando AWin

Partnerzy portalu

Czytaj także:

Mistrz NBA Kevin Love chciałby zagrać z LeBronem w Sixers

Redakcja sie 7, 2026
Kevin Love i LeBron James

Kevin Love wyraził zainteresowanie dołączeniem do swojego byłego kolegi z drużyny, LeBrona Jamesa, w Philadelphii 76ers. Problem w tym, że […]

Rywale Polski z grupy K szykują się na walkę. Chorwacja z Hezonją

Redakcja sie 7, 2026
Hezonja Real Madryt

Polska wchodzi w decydującą fazę eliminacji do mistrzostw świata 2027, a dwie reprezentacje z tej samej grupy K właśnie ogłosiły […]

Łączenie z bazą NBA...

Kto zostanie MVP?

Głosowanie społeczności StrefaBasketu.pl

Victor Wembanyama San Antonio Spurs
0%
Shai Gilgeous-Alexander OKC Thunder
0%
Nikola Jokić Denver Nuggets
0%
Luka Dončić Los Angeles Lakers
0%
Jaylen Brown Boston Celtics
0%
Możesz oddać kolejny głos za 12h
Scroll to Top
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x