Liga letnia NBA w Las Vegas trwa w najlepsze, a kibice i eksperci już wystawiają pierwsze oceny nowej klasie debiutantów z draftu 2026. Największe zainteresowanie budzą oczywiście czołowe wybory – AJ Dybantsa, Darryn Peterson, Cameron Boozer i Caleb Wilson – jednak to właśnie dalsze numery draftu oraz niewybrani zawodnicy dostarczają najwięcej niespodzianek.
Wielka czwórka na dobry start
Numer czwarty draftu, Caleb Wilson z Chicago Bulls, momentalnie stał się bohaterem pierwszych dni rozgrywek. W swoim debiucie zanotował aż 35 punktów – drugi najlepszy wynik debiutanta w historii ligi letniej w Las Vegas liczonej od 2004 roku, trafiając przy tym siedem rzutów za trzy punkty. Warto dodać, że wcześniej przez pięć miesięcy nie zagrał żadnego meczu z powodu kontuzji nadgarstka, co czyni ten powrót jeszcze bardziej imponującym.
Numer trzeci draftu, Cameron Boozer z Memphis Grizzlies, zaprezentował się z kolei niezwykle dojrzale jak na 18-latka – w bezpośrednim starciu z Wilsonem zanotował 23 punkty, 6 zbiórek i 4 asysty, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa 97:96. Nie brakowało jednak wrażeń również w Salt Lake City, gdzie numer drugi draftu, Darryn Peterson z Utah Jazz, w debiucie zdobył 28 punktów, a w kolejnym spotkaniu przeciwko Boozerowi dołożył 25 punktów i aż 12 asyst. Jeden z zachodniokonferencyjnych scoutów przekonywał wręcz ESPN, że Peterson wraz z Anthonym Edwardsem mogą wkrótce wyznaczać nowy standard gry na pozycji rozgrywającego. Numer jeden draftu, AJ Dybantsa z Washington Wizards, nie zachwycił jeszcze skutecznością, jednak sam proces budowania formy oceniany jest zdecydowanie pozytywniej niż surowe liczby.
Rozczarowania i trudne początki
Nie wszystkim debiutantom idzie jednak równie gładko. Darius Acuff Jr. z Sacramento Kings, wybrany z siódmym numerem, przez pierwsze dwa mecze oddał aż 34 rzuty, zdobywając zaledwie 31 punktów, przy skuteczności poniżej 30 procent z gry i niepokojącym bilansie strat do asyst (9 do 11). Podobnie trudno rozpoczął się turniej dla Keatona Waglera z LA Clippers – w debiucie trafił zaledwie 1 z 7 rzutów z gry, kończąc mecz z siedmioma punktami w 27 minut. Największym rozczarowaniem pozostaje jednak Dailyn Swain z Bulls, wybrany z piętnastym numerem – w dwóch pierwszych meczach zaliczył łącznie zaledwie 11 punktów przy skuteczności rzędu 15,8 procent, będąc przy tym wyraźnie gorszym od niewybranego w drafcie kolegi z drużyny.
Niespodzianka sezonu: Meleek Thomas
Zdecydowanie najciekawszą historią dotychczasowej ligi letniej pozostaje jednak Meleek Thomas z Cleveland Cavaliers – zawodnik wybrany dopiero z 34. numerem w drugiej rundzie draftu. Po trzech meczach 19-letni rozgrywający jest liderem strzelców całej imprezy w Las Vegas, notując średnio aż 28,3 punktu na mecz. Co więcej, jego łączny dorobek 85 punktów w trzech pierwszych spotkaniach pobił dotychczasowy rekord należący do Damiana Lillarda. Do tego dokłada 4,0 zbiórki, 4,3 asysty, 2,3 przechwytu oraz 45,8 procent skuteczności zza linii trzypunktowej – liczby, które trudno przecenić jak na wybór z drugiej rundy.
Inni gracze spoza pierwszej rundy również zaskakują
Historia Thomasa nie jest odosobniona. Niewybrany w drafcie Jaylin Sellers, który podpisał umowę two-way z Bulls, notuje lepsze liczby niż wspomniany wcześniej Swain, zdobywając między innymi 24 punkty w jednym ze spotkań. Bryce Hopkins z Denver Nuggets, również wybrany w drugiej rundzie, zaimponował skutecznością, notując 23 punkty przy 9 z 13 z gry, do tego dokładając 3 przechwyty i 2 bloki. Ryan Conwell z Miami Heat, mimo że kontuzja biodra ograniczyła go do zaledwie jednego meczu, zdążył pokazać się z dobrej strony, notując 19 punktów i 3 asysty bez straty piłki. Warto również wspomnieć o duecie z Golden State Warriors – Jacku Kayilu oraz Tylerze Nickelu, którzy jako wybory z końcówki drugiej rundy notują odpowiednio 15,5 punktu na mecz oraz imponującą skuteczność 44,8 procent zza linii trzypunktowej.
Drugoroczniacy również wykorzystują okazję
Liga letnia to nie tylko okno na świeżą klasę debiutantów. Wielu zawodników z ubiegłorocznego draftu wykorzystuje te rozgrywki do udowodnienia, że ich pierwszy sezon w lidze nie był przypadkiem. Egor Dëmin z Brooklyn Nets, po dodaniu kilku kilogramów mięśni w trakcie letniej przerwy, notuje między innymi 20 punktów przy skuteczności 7 z 15 z gry, prezentując zdecydowanie większą pewność siebie niż rok temu.
Do zakończenia tegorocznej ligi letniej w Las Vegas, która potrwa do 19 lipca, wciąż pozostało kilka dni rywalizacji – a to oznacza, że niejedna z powyższych ocen może się jeszcze zmienić.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










