Mike Brown
fot. YouTube

Szkoleniowiec Knicks grzmi z powodu sędziów: „Oni też faulowali!”

Pierwsza porażka New York Knicks po 46 dniach absolutnej bezkarności w fazie pucharowej wywołała ogromne emocje nie tylko wśród kibiców, ale przede wszystkim w sztabie szkoleniowym. Trener nowojorczyków, Mike Brown, nie krył ogromnej frustracji podczas oficjalnej konferencji prasowej po zakończeniu Meczu nr 3 Finałów NBA 2026. 56-letni szkoleniowiec w ostrych słowach skrytykował decyzje arbitrów, zwracając uwagę na szokującą dysproporcję w egzekwowaniu rzutów wolnych w drugiej połowie spotkania.

Szokujący bilans na linii: 24 do 8 w drugiej połowie

Głównym zarzutem Browna wobec sędziów prowadzących poniedziałkowe starcie w Madison Square Garden był całkowity brak balansu w gwizdkach po przerwie. Podczas gdy koszykarze San Antonio Spurs seryjnie stawali na linii rzutów wolnych, gospodarze byli przez arbitrów traktowani niezwykle rygorystycznie.

„Trener Mitch Johnson i jego Spurs wygrali mecz, gratulacje dla nich” – zaczął z wyraźnym dystansem Mike Brown. „Nigdy jednak nie przypuszczałem, że będę siedział na konferencji w trakcie Wielkiego Finału NBA i oglądał sytuację, w której jeden zespół dostaje 24 rzuty wolne w drugiej połowie, a drugi zaledwie osiem. Nie uważam, żebym często narzekał na arbitrów czy kwestionował sprawiedliwość w kontekście liczby rzutów wolnych, ale to, co się stało, jest trudne do pojęcia”.

Szkoleniowiec dodał, że powtórka takiego scenariusza w kolejnym starciu postawi jego drużynę w beznadziejnym położeniu.

„To drastycznie obniży nasze szanse na sukces, jeśli w Meczu nr 4 sytuacja się powtórzy. Może i faulowaliśmy, ale oni też faulowali! Na parkiecie było mnóstwo czystych okazji, by odgwizdać przewinienia rywali i przynajmniej spróbować wyrównać te statystyki” – grzmiał opiekun Knicks.

Samokrytyka mimo pretensji: „Spurs zagrali świetnie, my słabo”

Mimo bardzo jednoznacznej oceny pracy sędziów, Mike Brown wykazał się profesjonalizmem i nie zamierzał ukrywać mankamentów w grze własnego zespołu. Knicks od początku meczu prezentowali się niezwykle chaotycznie, przegrywając pierwszą kwartę różnicą 11 punktów i seryjnie marnując czyste pozycje w decydującej, czwartej ćwiartce.

„Nie zagraliśmy dobrego spotkania. San Antonio z kolei zagrało świetnie. Mogły i powinny paść z naszej strony lepsze decyzje na parkiecie” – podsumował trzeźwo Brown.

Pomimo bolesnej przegranej 111:115, nowojorczycy w dalszym ciągu kontrolują stan rywalizacji, prowadząc w serii 2-1. Szansa na rehabilitację i postawienie rywali pod ścianą nadarzy się już w najbliższą noc ze środy na czwartek (11 czerwca) o godzinie 02:30 czasu polskiego, kiedy to w Madison Square Garden odbędzie się kluczowy Mecz numer 4.

NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Zalando AWin

Partnerzy portalu

Czytaj także:

Słowenia mistrzem Europy U20. Polacy utrzymali się w elicie

Redakcja lip 20, 2026
Mistrzowie Europy U20 w koszykówce 2026 Słowenia

Gospodarze nie zawiedli. Słowenia sięgnęła po trzeci w historii tytuł mistrza Europy do lat 20, pokonując w niedzielnym finale w […]

Reprezentant Polski U20 wraca zza oceanu. Trafia do Słupska

Redakcja lip 20, 2026
Kornacki Energa Czarni Słupsk

Energa Czarni Słupsk sięgnęli po jeden z najciekawszych polskich talentów. Nowym zawodnikiem klubu z Pomorza został 20-letni Aleksander Kornacki — […]

Łączenie z bazą NBA...

Kto zostanie MVP?

Głosowanie społeczności StrefaBasketu.pl

Victor Wembanyama San Antonio Spurs
0%
Shai Gilgeous-Alexander OKC Thunder
0%
Nikola Jokić Denver Nuggets
0%
Luka Dončić Los Angeles Lakers
0%
Jaylen Brown Boston Celtics
0%
Możesz oddać kolejny głos za 12h
Scroll to Top
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x