Ułożenie 1230 meczów sezonu zasadniczego w niespełna sześciomiesięcznym oknie to zadanie karkołomne, a NBA chwali się, że tegoroczny terminarz jest pod tym względem najbardziej przyjazny drużynom od lat. Liczba meczów rozgrywanych dzień po dniu spadła do rekordowo niskiego poziomu, a liga całkowicie wyeliminowała trzy najbardziej wyczerpujące schematy kalendarzowe.
Koniec najgorszych koszmarów terminarzowych
Największą nowością jest liczba spotkań dzień po dniu. Drużyny rozegrają w sezonie 2026/27 średnio 14,2 takich par meczowych, czyli najmniej odkąd do kalendarza wprowadzono Puchar NBA, a żaden zespół nie przekroczy szesnastu, podobnie jak w minionym sezonie. Jeszcze istotniejsze jest jednak to, czego w terminarzu całkowicie zabraknie. Liga wyeliminowała wszystkie trzy schematy uznawane przez drużyny za najbardziej wyczerpujące: ani jednego przypadku czterech meczów w pięciu dniach, ośmiu w dwunastu, czy osiemnastu w trzydziestu. Dodatkowym ułatwieniem jest reguła ochronna, według której zespoły nie zagrają dzień przed najważniejszymi transmitowanymi spotkaniami, obejmującymi tydzień otwarcia, wszystkie mecze Pucharu NBA, granie w Boże Narodzenie oraz cztery pakiety świąteczne: MLK Day, Prezydencki Dzień, a także sobotnie i niedzielne bloki na ABC i NBC.
Niedziela dla wszystkich i uczciwy podział godzin
Ciekawie rozwiązano także ostatni dzień sezonu zasadniczego. W niedzielę, 11 kwietnia, wszystkie trzydzieści drużyn zagra jednocześnie, a liga zadbała przy tym o sportową uczciwość rozkładu godzin. Siedem meczów rozgrywanych wyłącznie między zespołami Konferencji Wschodniej oraz jedno spotkanie międzykonferencyjne wystartują o 18:00 czasu wschodniego, natomiast siedem starć czysto zachodnich ruszy dopiero o 20:30. Dzień wcześniej, 10 kwietnia, nie zaplanowano żadnego meczu, co ma zapewnić wszystkim drużynom identyczny odpoczynek przed decydującą kolejką.
Mniej kilometrów i sprawiedliwiej rozłożone transmisje
Liga podkreśla również, że dystans pokonywany przez drużyny pozostaje blisko historycznie najniższych poziomów, przy szacowanych 42 500 milach na osiemdziesięciomeczowy harmonogram, do którego doliczone zostaną jeszcze dwa spotkania po zakończeniu fazy grupowej Pucharu NBA. Szczególną uwagę poświęcono najbardziej męczącej kombinacji, czyli długiej podróży połączonej z grą dzień po dniu. Takich par w tym sezonie będzie zaledwie 59, czyli trzeci najniższy wynik w historii ligi liczącej trzydzieści drużyn i wyraźny spadek względem 74 sprzed roku. Dodatkowo aż 47 meczów rozgrywanych w drugą noc takiej pary trafi na antenę telewizyjną, co oznacza poprawę o 66 względem poprzedniego sezonu. Każda drużyna zagra też przynajmniej dwa razy w telewizji ogólnokrajowej, a wszystkie trzydzieści zespołów rozegra domowy mecz otwierający w ciągu sześciu dni od startu sezonu.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










