Reprezentacja Polski zmierzy się w niedzielę o 14:45 w Ergo Arenie z Niemcami, a zwycięstwo zapewni Biało-Czerwonym awans na mistrzostwa świata 2027. Podopieczni Igora Milicicia mają komplet siedmiu wygranych w eliminacjach. Rywalem są mistrzowie świata i Europy.
O co dokładnie gra Polska?
Sytuacja Biało-Czerwonych przed niedzielnym popołudniem jest wyjątkowo komfortowa, choć rywal budzi respekt w całej Europie. Polska prowadzi w tabeli grupy K z bilansem 7-0 i czternastoma punktami, a to oznacza, że kolejna wygrana zamyka temat awansu na turniej w Katarze jeszcze przed jesiennym oknem. Chorwacja i Niemcy mają po 6-1, natomiast czwarta Łotwa traci już cztery punkty do lidera.
Kluczowa jest arytmetyka. Przy bilansie 8-0 Polakom pozostałyby cztery mecze, a jedyną drużyną zdolną teoretycznie dogonić ich w punktach byłaby Łotwa. W bezpośrednich starciach Biało-Czerwoni wygrali z nią jednak dwukrotnie, w Rydze 84:82 oraz w Gdyni 92:72, dlatego przy równym dorobku to Polska miałaby przewagę. W konsekwencji niedzielne zwycięstwo oznaczałoby matematyczną pewność gry w mistrzostwach świata.
Warto dodać, że z każdej z czterech grup drugiego etapu awansują po trzy zespoły. Polska wróciłaby tym samym na mundial po ośmiu latach przerwy, bo ostatni raz grała w 2019 roku w Chinach, gdzie zajęła ósme miejsce.
Jak Biało-Czerwoni rozbili Izrael w Rydze?
Punktem wyjścia do niedzielnego meczu jest czwartkowa demolka w Xiaomi Arenie. Polska pokonała Izrael 106:86 (23:15, 32:27, 25:18, 26:26), a spotkanie rozegrano na neutralnym terenie i przy pustych trybunach ze względu na sytuację polityczną w Izraelu. Liderem był Mateusz Ponitka, który zanotował 24 pkt, 9 as., 6 zb. i 4 bl., a więc występ kompletny pod każdym względem.
Dorobek punktowy rozłożył się szeroko. Po 18 pkt dołożyli Aleksander Balcerowski oraz naturalizowany Jordan Loyd, 13 pkt zdobył Igor Milicić junior, a 11 pkt dorzucił Andrzej Pluta, MVP minionego sezonu Orlen Basket Ligi, który dołączył do kadry najpóźniej. Mimo to wkomponował się w rytm zespołu bez najmniejszych problemów.
Graliśmy jak prawdziwa drużyna. Moje osiągnięcia statystyczne to efekt pracy całego zespołu – powiedział po meczu Mateusz Ponitka, cytowany przez Polski Związek Koszykówki.
Selekcjoner nie krył satysfakcji, jednocześnie studząc nastroje.
Jesteśmy blisko zakwalifikowania się. Dzieliliśmy się piłką, wygraliśmy w zbiórkach, faulach. To był duży wysiłek całej drużyny – stwierdził Igor Milicić.
Kto zagra w reprezentacji Niemiec przeciwko Polsce?
Mistrzowie świata z 2023 roku i mistrzowie Europy z 2025 roku przyjeżdżają do Trójmiasta osłabieni, natomiast wciąż dysponują kadrą euroligowej klasy. Trener Alex Mumbru powołał piętnastu zawodników, spośród których siedmiu gra obecnie w Eurolidze, a aż siedmiu ma w gablocie złoto mundialu z Manili.
Liderem pozostaje Dennis Schröder. 32-letni rozgrywający kilkanaście dni przed oknem FIBA trafił z Cleveland Cavaliers do Charlotte Hornets, a w czwartek w Kolonii poprowadził Niemcy do wygranej 99:83 z Holandią, zdobywając 23 pkt i notując 6 as. przy skuteczności 7/11 z gry. Drugim graczem NBA w składzie jest Tristan da Silva z Orlando Magic.
Lista nieobecnych jest jednak długa. Zabraknie braci Franza i Moritza Wagnerów, którzy odpuścili całe lato. Co więcej, mimo powołania nie zagrają Isaiah Hartenstein z Oklahomy City Thunder oraz snajper Andreas Obst, ponieważ pierwszy zmaga się z urazem kostki, a drugi z problemami z plecami. Daniel Theis został z kolei oszczędzony w meczu z Holandią z powodu drobnych dolegliwości. Dodatkowo przed spotkaniem w Lanxess Arenie pożegnano z reprezentacją Johannesa Voigtmanna.
W wyjściowej piątce z Holandią Mumbru posłał Schrödera, Tristana da Silvę, Davida Krämera z Crvenej Zvezdy, Isaaca Bongę z Panathinaikosu AKTOR Ateny oraz Johannesa Thiemanna, który latem wrócił z Japonii do FC Bayernu Monachium. To zestaw doświadczony, ale pozbawiony klasycznego dominatora w polu trzech sekund.
Bilans meczów Polska – Niemcy. Wciąż mamy dług do spłacenia
Niedzielne starcie będzie czternastym pojedynkiem obu reprezentacji o punkty, a dotychczasowy bilans wynosi 6-7 na korzyść zachodnich sąsiadów. Ostatnie trzy mecze zakończyły się porażkami Biało-Czerwonych, w tym bolesny bój o brąz EuroBasketu 2022 w Berlinie, przegrany 69:82.
Najboleśniejsze wspomnienie pochodzi jednak z Bremy z lipca 2022 roku. Wtedy Schröder w ostatnich 107 sekundach trafił dwie trójki i pięć rzutów wolnych, a Niemcy wygrali 93:83. Rozgrywający zakończył tamto spotkanie z 38 pkt, co do dziś pozostaje drugim najwyższym dorobkiem punktowym w historii europejskich eliminacji mistrzostw świata. Tymczasem rekord Polaków w tych rozgrywkach należy do Loyda, który w lutym rzucił Łotwie 37 pkt.
Statystyki całych eliminacji pokazują dwa różne modele gry. Niemcy górują punktami rezerwowych oraz punktami drugiej szansy, natomiast Polska dominuje w strefie podkoszowej. Dlatego walka o zbiórki w ataku może zadecydować o wyniku.
Tabela grupy K przed niedzielnym meczem
Wyniki pierwszej fazy przeszły do drugiej rundy w całości, dzięki czemu Polska otwierała ten etap z fotela lidera i wciąż go zajmuje. Poniższe zestawienie pokazuje układ sił po pierwszej kolejce sierpniowego okna.
Gdzie oglądać mecz Polska – Niemcy?
Spotkanie rozpocznie się w niedzielę 30 sierpnia o godzinie 14:45 w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu. Transmisję w Polsce przeprowadzi TVP Sport, a bezpłatny stream będzie dostępny w serwisie sport.tvp.pl oraz w aplikacji TVP Sport. Bilety pozostają w sprzedaży w serwisie eBilet.pl.
Kadra wraca do Trójmiasta po siedmiu latach przerwy, dlatego atmosfera zapowiada się wyjątkowo. Dzień przed meczem 33. urodziny obchodził zresztą Ponitka, więc kapitan ma dodatkowy powód, by w niedzielę dopisać do dorobku coś więcej niż kolejny występ.










