Reprezentacja Polski do lat 18 mężczyzn zakończyła EuroBasket dywizji B na drugim miejscu. W niedzielnym finale w Rijece Biało-Czerwoni przegrali z Holandią 57:71, mimo że prowadzili przez większość spotkania. Najważniejszy cel został jednak osiągnięty wcześniej, bo drużyna Mariusza Niedbalskiego wywalczyła powrót do dywizji A.
Jak wyglądał finał z Holandią?
Przez trzy kwarty to był mecz jak z podręcznika dla polskiej kadry. Biało-Czerwoni wygrali pierwszą odsłonę 17:12 i do przerwy utrzymywali minimalne prowadzenie 30:29. Nawet po trzeciej kwarcie strata do rywala wynosiła zaledwie dwa punkty.
Wszystko rozstrzygnęło się niesety w ostatnich dziesięciu minutach. Holendrzy wygrali czwartą kwartę aż 24:12, a Polacy zdołali w tym czasie trafić tylko kilka rzutów, choć prób było więcej. Warto dodać, że sztab Niedbalskiego mocno rotował składem, w efekcie czego punkty zdobyło wszystkich dwunastu zawodników, natomiast żaden nie przekroczył progu jedenastu oczek.
Dlaczego to i tak jest sukces?
Bo cel został postawiony dużo wcześniej i brzmiał jasno: wrócić do dywizji A. Dwa poprzednie podejścia zakończyły się niepowodzeniem, mimo miejsc w czołowej ósemce. Przed rokiem Polacy zajęli ósme miejsce, natomiast dwa lata temu byli czwarci w Skopje.
Tym razem awans przyszedł już w sobotę, po zwycięstwie nad Belgią 89:81. Do dywizji A wrócili także Holendrzy oraz Belgowie, którzy w niedzielę wygrali mecz o trzecie miejsce z Czechami.
Jak wyglądała droga Biało-Czerwonych przez turniej?
Fazę grupową Polacy zakończyli z bilansem 4-1, przegrywając jedynie z Czechami 60:70, w meczu rozstrzygniętym fatalną trzecią kwartą przegraną 6:27. Odpowiedź przyszła jednak natychmiast, bo w ostatniej kolejce Biało-Czerwoni rozbili Islandię 95:71, notując 56 procent skuteczności z gry.
Punktem zwrotnym całego turnieju okazał się jednak ćwierćfinał z gospodarzem. Polacy przegrywali z Chorwacją dwunastoma punktami w drugiej kwarcie i siedmioma na nieco ponad minutę przed końcem, a mimo to wygrali 68:66. Hubert Świrydowicz zdobył wtedy siedem z dziewięciu ostatnich punktów swojego zespołu, łącznie z rzutem w ostatniej akcji.
Kto rządził tym turniejem?
Holandia przeszła przez mistrzostwa bez potknięcia, wygrywając komplet ośmiu spotkań i sięgając po drugi tytuł w dywizji B w historii. Co więcej, Oranje wracają do najwyższej klasy rozgrywkowej po raz pierwszy od 2019 roku. Zespół prowadził Tim Fanning, na co dzień asystent trenera w akademickiej drużynie BYU Cougars.
MVP turnieju został Tayshawn Gipson, który w finale zanotował 11 pkt, 7 zb., 4 as. i 2 pr. Dla polskich kibiców istotniejsze jest jednak co innego. W najlepszej piątce imprezy znalazł się Hubert Świrydowicz, 200-centymetrowy skrzydłowy z rocznika 2009 i bohater ćwierćfinału. Towarzyszą mu Jayden Anike z Holandii, Aaron Ona Embo z Belgii oraz Czech Marek Houska.
Co dalej?
Awans oznacza, że w przyszłym roku kadra U18 mężczyzn zagra w dywizji A, do której nie miała wstępu od kilku sezonów. Tymczasem w Sztokholmie trwa jeszcze EuroBasket U18 kobiet dywizji A, gdzie Polki po dwóch zwycięstwach walczą w dziś (poniedziałek) z Łotwą o pierwsze miejsce w grupie.










