Najwyżej rozstawiony po sezonie zasadniczym Real Madryt doznał szokującej porażki we własnej hali z La Laguna Tenerife 97:98 w pierwszym meczu ćwierćfinałowym ligi ACB. Porażka w rywalizacji toczącej się do dwóch zwycięstw stawia finalistów Euroligi pod ścianą i na skraju przedwczesnej eliminacji z walki o mistrzostwo Hiszpanii. Podopieczni Sergio Scariolo kontrolowali przebieg spotkania, jednak katastrofalna postawa w ostatniej minucie odebrała im zwycięstwo.
Niewiarygodny powrót Tenerife i show Jaime Fernandeza
Na niespełna minutę przed końcową syreną wydawało się, że Real Madryt ma pełną kontrolę nad losem meczu otwarcia. Królewscy prowadzili różnicą 7 punktów na zaledwie 53 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry. W tym momencie koszykarze z Teneryfy ruszyli jednak do morderczej pogoni, aplikując madrytczykom trzy z rzędu rzuty za dwa punkty (w formule 3×3 lub tradycyjne trójki w hiszpańskiej lidze — w tym przypadku klasyczne rzuty z dystansu w ACB).
Absolutnym bohaterem końcówki i całego spotkania okazał się Jaime Fernandez. 32-letni rozgrywający spędził na parkiecie zaledwie 14 minut, ale to wystarczyło, by odebrać statuetkę MVP meczu. Fernandez zdobył 17 punktów, z czego wszystkie cztery celne rzuty z dystansu zapisał na swoim koncie w decydującej, czwartej kwarcie, w tym ten najważniejszy — dający Tenerife zwycięstwo na ułamki sekund przed końcem.
Szósta z rzędu porażka i mocne słowa Scariolo
Dla Realu Madryt wtorkowe niepowodzenie to kontynuacja bardzo głębokiego kryzysu na krajowym podwórku. Była to już szósta z rzędu porażka Królewskich w lidze ACB, wliczając w to końcówkę sezonu regularnego. Szkoleniowiec madrytczyków, Sergio Scariolo, po meczu nie szukał usprawiedliwień, wskazując na fatalną postawę w defensywie.
„Przegrywamy 0:1 w serii, w której potrzebujemy dwóch wygranych. Nie ma sensu zbyt wiele mówić, musimy po prostu wygrać kolejny mecz” – przyznał Sergio Scariolo. „Byliśmy sekundy od zostania mistrzami Euroligi i to nie jest coś, co powinno nas demobilizować, a raczej dawać pewność siebie. Dzisiaj jednak defensywnie nie byliśmy na poziomie wymaganym w fazie play-off. W kolejnym starciu musimy być lepsi”.
Weteran europejskiej myśli szkoleniowej podkreślił, że kluczem do przetrwania czwartkowego meczu rewanżowego będzie zatrzymanie obwodu rywali, którzy przewodzą w całej lidze pod względem skuteczności z dystansu.
„Musimy być bardziej czujni i agresywni w obronie linii rzutów za trzy punkty, ponieważ Tenerife to najlepiej rzucający z dystansu zespół w ACB (…). Skoro są najlepsi, to o tym wiesz. Mamy bliznę na skórze i musimy iść i to naprawić” – podsumował Scariolo.










