Czwarte okno eliminacji mistrzostw świata 2027 przyciągnęło na trybuny rekordowe 342 700 kibiców, najwięcej w historii kwalifikacji do mundialu. Wśród wymienianych przez FIBA aren znalazła się też Ergo Arena, gdzie kibicowano rywalizacji Polska – Niemcy.
O jakim rekordzie mówimy?
Pięć dni sierpniowo-wrześniowego okna eliminacji mistrzostw świata 2027 przyniosło łącznie 342 700 widzów na trybunach aren w Europie, Azji, Afryce i obu Amerykach. To nowy rekord frekwencji w historii kwalifikacji do mundialu, bijący poprzedni wynik ustanowiony zaledwie w trzecim oknie tego samego cyklu (330 965 widzów). Dla porównania, trzecie okno eliminacji do MŚ 2019 zgromadziło 328 997 kibiców, co pokazuje, jak systematycznie rośnie zainteresowanie kwalifikacjami.
Gdzie było najgłośniej w Europie?
Trzecią najwyższą frekwencją w historii europejskich eliminacji może pochwalić się poniedziałkowy mecz Grecji z Hiszpanią. W Telekom Center Athens zasiadło 17 677 kibiców, którzy oglądali zwycięstwo gospodarzy po dogrywce 108:106. Większe tłumy w Europie widziano wcześniej tylko dwukrotnie, obie w sierpniu 2022 roku: 19 443 osoby na meczu Grecji z Belgią oraz 19 150 w Belgradzie na starciu Serbii z Grecją.
Duże emocje towarzyszyły też Francji. W paryskiej Accor Arenie 15 831 kibiców oglądało wygraną gospodarzy nad Słowenią, a gwiazdą wieczoru był 22-letni Victor Wembanyama z 22 pkt, 9 zb. i 2 bl. Kilka dni wcześniej Francuzi grali też przed 14 750 widzami w sztokholmskiej Avicii Arenie, gdzie po słabszym starcie odwrócili losy meczu ze Szwecją i wygrali 84:69.
Niemcy, broniący tytułu mistrzów świata i Europy, przyciągnęli 27 sierpnia do Lanxess Areny w Kolonii 15 609 kibiców na mecz z Holandią, wygrany 99:83. Serbia zanotowała z kolei 12 384 widzów w Belgrade Arenie podczas triumfu 102:73 nad Islandią, a Łotwa cieszyła się solidną frekwencją w Rydze przy zwycięstwie 85:70 nad Izraelem.
Ergo Arena wśród wymienionych aren
FIBA wymieniła wśród najgłośniejszych aren okna właśnie mecz Polski z Niemcami w Ergo Arenie. Spotkanie, zakończone dramatyczną porażką Biało-Czerwonych 94:96 po dogrywce, obejrzało 10 094 kibiców.
Azja i obie Ameryki też biły rekordy
W Azji areną numer jeden okazała się manilska Mall of Asia Arena z 18 308 widzami na meczu Filipin z Iranem, wygranym 68:56. Kai Sotto zanotował wówczas 13 pkt i 16 zb. Kilka dni wcześniej ta sama hala gościła 15 828 kibiców na zwycięskim dla gospodarzy meczu z Jordanią. W Japonii tokijska Toyota Arena zapełniła się w 94 procentach (9153 widzów), oglądając rozbicie Kataru 123:70 przez Ruiego Hachimurę, autora 30 pkt.
W strefie amerykańskiej Kanada przyciągnęła 12 380 kibiców do Quebec City na mecz z Argentyną, wygrany 97:92 dzięki 26 pkt Nickeila Alexandra-Walkera i 25 pkt Lu Dorta. Bahamy z kolei zgromadziły 5541 widzów w Antel Arenie, w trakcie zwycięstwa z Urugwajem, w którym Buddy Hield trafił sześć trójek i zdobył 28 pkt.
Afryka też miała swój festiwal koszykówki
W Dakarze na trybunach zapanowała prawdziwa feta, gdy 4000 śpiewających i tańczących kibiców Senegalu oglądało zwycięstwo 84:82 nad broniącą tytułu mistrza Afryki Angolą. Dzień później na mecz z Mali przyszło jeszcze więcej osób, 7500, a Senegalczycy odjechali rywalom, wygrywając 97:71.
Rosnąca frekwencja na całym świecie potwierdza, że eliminacje do mistrzostw świata 2027 w Katarze zyskują fanów z każdym kolejnym oknem.










