Ricky Rubio nie wraca do Euroligi. Jak podaje hiszpański dziennik „AS”, 35-letni rozgrywający odrzucił osobistą propozycję trenera Żeljko Obradovicia i zdecydował się pozostać w Joventucie Badalona na sezon 2026/2027.
Obradović osobiście przekonywał Rubio
Zgodnie z doniesieniami, to sam szkoleniowiec Panathinaikosu skontaktował się z Hiszpanem, próbując namówić go na dołączenie do greckiego giganta. Ateński klub miał zaoferować Rubio kontrakt wart około 900 tysięcy euro – znacznie więcej, niż rozgrywający zarabiał podczas swojego powrotnego sezonu w Badalonie. Mimo atrakcyjnej oferty finansowej Rubio jasno przekazał Obradoviciowi, że czuje się komfortowo w swoim klubie i nie zamierza go opuszczać.
Priorytet: bliskość domu po trudnym rozdziale kariery
Warto przypomnieć, w jak nietypowym momencie kariery znajduje się dziś Rubio. W 2023 roku ogłosił, że robi przerwę w graniu, by skupić się na zdrowiu psychicznym, co ostatecznie doprowadziło do zakończenia jego przygody z NBA po dwunastu sezonach. Po krótkim epizodzie w Barcelonie wiosną 2024 roku spędził kolejny rok z dala od parkietów, zanim latem 2025 roku wrócił do Joventutu – klubu, w którym zadebiutował jako zaledwie czternastolatek w 2005 roku. Decyzja o pozostaniu blisko domu, zamiast przenoszenia się do Aten, wpisuje się właśnie w te priorytety.
Imponujący powrót do gry
Rezygnacja z oferty Panathinaikosu nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście formy, jaką Rubio zaprezentował w minionym sezonie. W 37 spotkaniach hiszpańskiej ligi ACB notował średnio 13,7 punktu, 5,0 asysty, 3,4 zbiórki oraz 1,4 przechwytu, grając nieco ponad 21 minut na mecz. W fazie play-off podniósł jeszcze poprzeczkę, notując 16,0 punktu, 4,3 asysty i 4,0 zbiórki, pomagając szóstej w tabeli Badalonie wyeliminować Baskonię w ćwierćfinale mimo braku przewagi własnego parkietu. Klub dotarł ostatecznie do półfinału ACB, gdzie uległ 0:3 późniejszemu mistrzowi, Valencii Basket – choć nawet w porażce Rubio pokazał klasę, notując w pierwszym meczu serii 22 punkty i 11 asyst w przegranym po dogrywce spotkaniu (117:118). Dodatkowo w rozgrywkach Basketball Champions League Hiszpan notował 13,4 punktu i 5,8 asysty, pomagając zespołowi dotrzeć do ćwierćfinału.
Decyzja, która potwierdza priorytety legendy
Mimo że oferta z Aten mogłaby oznaczać powrót do rywalizacji na najwyższym europejskim poziomie, Rubio po raz kolejny pokazał, że na tym etapie kariery liczy się dla niego coś innego niż sama gra na najwyższym szczeblu. Pozostając w Badalonie, kontynuuje rozdział, który sam nazwał powrotem „z radością” – i to właśnie ta radość, a nie kolejne trofeum, wydaje się dziś dla niego priorytetem.










