Saga wolnego rynku wokół Rui Hachimury dobiegła końca. Japoński skrzydłowy nie odchodzi daleko — jak podaje Shams Charania z ESPN, dogadał się z Los Angeles Clippers na dwuletni kontrakt wart 28 milionów dolarów. Zaledwie kilka godzin po tym, jak Lakers przekazali mu, że nie planują przedłużenia współpracy, Hachimura znalazł nowy dom po drugiej stronie tego samego miasta.
Dwuletni kontrakt i przeprowadzka przez miasto
Umowa opiewa na 14 milionów dolarów za sezon i utrzymuje 28-letniego skrzydłowego w Los Angeles, tyle że tym razem w roli rywala dawnego klubu. Po ponad trzech latach spędzonych w purpurowo-złotych barwach Hachimura przenosi się do ekipy, która uchodziła za jednego z najaktywniejszych graczy na rynku skrzydłowych. Dla Clippers to sprowadzenie ogranego zawodnika z gabarytami, rzutem i doświadczeniem z fazy play-off — dokładnie tego profilu, którego szukali.
Co Clippers zyskują? Skrzydłowy z zasięgiem i doświadczeniem
Największym atutem Hachimury jest umiejętność zdobywania punktów bez konieczności zbyt długiego trzymania piłki w rękach. To klasyczny wykończeniowiec, który potrafi karać rywali po zmianach kryć, atakować i rozciągać obronę rzutem z dystansu. W minionym sezonie zasadniczym notował 11,5 punktu, 3,3 zbiórki i 0,8 asysty przy 51,4 procenta skuteczności z gry, trafiając przy tym aż 44,3 procenta za trzy punkty — to już trzecia kampania z rzędu z celnością powyżej 40 procent zza łuku.
Prawdziwą wartość pokazał jednak wiosną. W play-offach, wchodząc w rozszerzoną rolę pod nieobecność Luki Dončicia, podniósł średnie do 17,5 punktu i 4,0 zbiórki, rażąc z dystansu z efektowną skutecznością 56,9 procenta. To właśnie ta seria najmocniej wywindowała jego wartość na rynku.
Koniec rozdziału z Lakers
Hachimura trafił do Lakers w styczniu 2023 roku w wymianie z Washington Wizards — Jeziorowcy oddali wówczas za niego Kendricka Nunna oraz trzy wybory drugiej rundy draftu. W Kalifornii szybko wrósł w rotację i odegrał istotną rolę w kolejnych kampaniach pucharowych. W minionym sezonie jego znaczenie w fazie zasadniczej zmalało — głównie za sprawą obecności Dončicia i raz rosnącej roli Austina Reavesa — ale wiosną przypomniał, jak cennym elementem układanki potrafi być.
Rozstanie było jednak konsekwencją finansowej ofensywy Lakers, którzy wcześniej wydali budżet na Walkera Kesslera, Collina Sextona i Quentina Grimesa, przez co na zatrzymanie Japończyka zabrakło już przestrzeni płacowej.
Od Gonzaga i Wizards do drugiej ekipy z Los Angeles
Dla Hachimury zaczyna się czwarty rozdział w karierze. Wybrany z dziewiątym numerem draftu 2019 roku po występach na uczelni Gonzaga, karierę rozpoczynał w Waszyngtonie, skąd w połowie sezonu 2022/23 przeniósł się do Lakers. Teraz, jako jeden z najlepszych skrzydłowych tegorocznej klasy wolnych agentów, spróbuje udowodnić swoją wartość już po drugiej stronie Los Angeles.
Warto dodać, że o jego podpis zabiegało wcześniej kilka ekip — wymieniano między innymi San Antonio Spurs, Minnesotę (szukającą „czwórki” do duetu LaMelo Ball – Anthony Edwards), Golden State oraz Brooklyn Nets. Ostatecznie to Clippers przekonali Japończyka, by nie opuszczał Kalifornii.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










