Co to był za finał! Rytas Wilno udowodnił, że w koszykówce gra się do ostatniej syreny (i jeszcze trochę dłużej), pokonując AEK Ateny 92:86 po niesamowitej dogrywce. Litewski zespół sięgnął po trofeum Ligi Mistrzów (BCL), fundując kibicom w hali widowisko, które przejdzie do legendy rozgrywek.
Wielki powrót z przepaści
Mecz miał dwa zupełnie różne oblicza. AEK Ateny całkowicie zdominowało pierwszą połowę, schodząc na przerwę z potężną, 17-punktową przewagą (42:25). Wydawało się, że grecki zespół ma puchar w kieszeni, ale czwarta kwarta to był prawdziwy „ogień” w wykonaniu Rytasu:
- 35 punktów w 4. kwarcie: Litwini zagrali koncertowo w ataku, odrabiając straty i wymuszając dogrywkę.
- Dominacja w dogrywce: W doliczonym czasie gry Rytas zachował więcej zimnej krwi, wygrywając ten fragment 12:6.
Jerrick Harding: Polski as w talii Rytasu
Dla polskich kibiców ten finał miał szczególny smak. Reprezentant Polski, Jerrick Harding, był jedną z kluczowych postaci na parkiecie, dyrygując grą zwycięzców przez 26 minut.
Statystyki Hardinga w finale:
• Punkty: 16
• Asysty: 6 (drugi wynik w zespole)
• Zbiórki: 2
• Skuteczność z gry: 6/14 (43%)
• Rzuty za 3: 2/5 (40%)
Harding nie tylko punktował, ale przede wszystkim kreował pozycje kolegom, będąc motorem napędowym historycznego powrotu.
Pełny Boxscore: AEK Ateny (86 – 92) Rytas Wilno (OT)
| ZAWODNIK (DRUŻYNA) | PTS | REB | AST | MIN |
|---|---|---|---|---|
| S. Lukosius (RYT) | 23 | 4 | 0 | 23′ |
| J. Nunnally (AEK) | 23 | 5 | 0 | 28′ |
| Jerrick Harding (RYT) | 16 | 2 | 6 | 26′ |
| F. Bartley IV (AEK) | 20 | 3 | 4 | 37′ |
| Wynik po kwartach (AEK-RYT): 25:15, 17:10, 21:20, 17:35 | OT: 6:12 | 86:92 | |||










