Aż 74 procent kibiców Portland Trail Blazers nie wierzy, że Jeremy Sochan przekroczy 18 minut na parkiecie w nadchodzącym sezonie. Taki wynik przyniosła ankieta SB Nation Reacts, przeprowadzona kilka dni po tym, jak reprezentant Polski trafił do klubu na niegwarantowanej umowie.
Niegwarantowany kontrakt i tłok na skrzydle
Jeremy’ego Sochana czeka w Portland walka o samo miejsce w składzie. 9 wybór draftu 2022 podpisał w sierpniu roczną, niegwarantowaną umowę, co potwierdził Sean Highkin z Rose Garden Report. Oznacza to, że 23-letni skrzydłowy pojedzie na obóz przygotowawczy bez pewności gry w sezonie zasadniczym, mimo że kilka tygodni wcześniej cieszył się z mistrzostwa NBA w barwach New York Knicks. Wcześniej Sochan spędził trzy i pół sezonu w San Antonio Spurs, którzy zwolnili go w lutym, otwierając drogę do Nowego Jorku.
W Portland na tej samej pozycji rywalizują z nim między innymi Shaedon Sharpe (zmuszony do gry na „trójce” z powodu tłoku w linii obrony), Vit Krejci, Sidy Cissoko oraz Micah Potter, również związany z klubem niegwarantowaną umową. Ponadto nowy trener Micah Nori, dotychczasowy asystent w Minnesocie, będzie musiał ułożyć rotację frontcourtu praktycznie od zera.
Ankieta SB Nation Reacts: sceptycyzm kibiców
Redakcja Blazer’s Edge zapytała najbardziej zaangażowanych fanów Portland, czy Sochan przekroczy średnio 18 minut na mecz w sezonie 2026/27. Wynik był jednoznaczny: 74 procent respondentów odpowiedziało przecząco, a jedynie około jedna czwarta ankietowanych przewiduje dla Polaka solidną rolę rezerwowego lub lepszą. To chłodny prysznic dla kibiców liczących na szybką adaptację nowego nabytku, zwłaszcza że w Portland desperacko brakuje głębi na skrzydłach.
Rzut wciąż największą słabością
Sceptycyzm kibiców nietrudno zrozumieć w kontekście liczb. Przez cztery sezony w lidze Sochan trafia zaledwie 28,6 procent rzutów za trzy punkty, tymczasem Portland zakończyło poprzedni sezon z 27. skutecznością w lidze zza łuku (34,3 procent). Innymi słowy, klub sprowadził zawodnika, który nie rozwiąże jego największej bolączki ofensywnej. Z drugiej strony Polak przy 203 centymetrach wzrostu i rozpiętości ramion sięgającej około 213 centymetrów pozostaje jednym z bardziej wszechstronnych obrońców w lidze, zdolnym kryć rywali od rozgrywającego po środkowego.
Polski mistrz NBA broni swojej pozycji
Niezależnie od wątpliwości kibiców w Portland, Sochan pozostaje najważniejszym punktem odniesienia dla polskiej koszykówki męskiej. To pierwszy Polak w historii z pierścieniem mistrza NBA, a selekcjoner Igor Milicić nadal liczy na niego również w kontekście meczów reprezentacji Polski. Dlatego to, ile realnie minut Polak wywalczy w Portland, będzie miało znaczenie daleko wykraczające poza samo NBA.
Więcej ruchów tego lata śledź w naszej karuzeli transferowej.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










