Anadolu Efes wróciło na zwycięską ścieżkę. Po trzech kolejnych porażkach we wszystkich rozgrywkach zespół ze Stambułu wygrał na własnym parkiecie z Mersin 93:80 w meczu tureckiej BSL. Spotkanie było jednocześnie debiutem Sabena Lee w barwach Efesu.
Były rozgrywający Olympiakosu zdobył dziewięć punktów i rozdał siedem asyst, pokazując się z dobrej strony już w pierwszym występie w nowym klubie.
Mutaf liderem, Efes kontrolował mecz
Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był David Mutaf, który zakończył spotkanie z 22 punktami. Brice Dessert dołożył 19 punktów i pięć zbiórek, a Cole Swindler zapisał na swoim koncie 13 punktów.
Ważną rolę odegrał również Jordan Loyd, reprezentant Polski, który zdobył osiem punktów, zebrał siedem piłek i dorzucił trzy asysty, dając Efesowi sporo jakości po obu stronach parkietu. Saben Lee (9 punktów, 7 asyst), Elijah Bryant (9 punktów), PJ Dozier (8 punktów) oraz Shane Larkin (9 punktów) uzupełnili dorobek punktowy zespołu.
Z powodu kontuzji kolana w meczu nie wystąpił Vincent Poirier, a na liście nieobecnych znaleźli się także Georgios Papagiannis, Shane Larkin oraz Burak Can Yildizli.
Walka Mersin nie wystarczyła
Po stronie Mersin najwięcej punktów zdobył Justin Cobbs – 14. Gabriel Olaseni i Jack White dorzucili po 13 punktów, a Francisco Cruz zakończył spotkanie z 11 „oczkami”. Goście momentami nawiązywali walkę, jednak w drugiej połowie Efes kontrolował przebieg wydarzeń.
Dzięki wygranej Anadolu Efes poprawił bilans w lidze do 8–6, natomiast Mersin spadł na 4–10.
fot. Eurohoops.net










