Georgios Bartzokas przyznał, że Olympiacos Piraeus wciąż działa na rynku transferowym przed zamknięciem okna dla transferów między klubami EuroLeague, które upływa 5 stycznia. Grecki szkoleniowiec zabrał głos tuż przed derbami Aten.
Olympiakos rozpocznie 2026 rok od najbardziej elektryzującego meczu sezonu – wyjazdowego starcia z odwiecznym rywalem, Panathinaikos AKTOR Athens. Z bilansem 9–7 i jednym zaległym spotkaniem, drużyna z Pireusu potrzebuje zwycięstwa, by utrzymać się w walce o miejsca premiowane awansem do play-offów.
Choć derby zostaną rozegrane w piątek, działacze Olympiakosu nie mogą zwlekać z decyzjami kadrowymi. Okno transferowe dla ruchów między klubami Euroligi zamyka się za cztery dni, co sprawia, że wiele zespołów działa obecnie pod presją czasu.
Bartzokas: „Jesteśmy obecni na rynku”
Podczas spotkania z mediami przed greckim klasykiem, trener Olympiakosu, Georgios Bartzokas, potwierdził, że klub nadal analizuje możliwości wzmocnień.
– Olympiacos jest wciąż obecny na rynku, ale żebym ja miał usiąść i myśleć o tym dzień przed meczem… Oczywiście mamy ludzi, którzy są za to odpowiedzialni – ja do nich nie należę – rozpoczął szkoleniowiec.
– Przekazujemy pewne rekomendacje dotyczące wzmocnienia zespołu, wspólnie z właścicielami, którzy chcą pomóc, bo trofea rozstrzygają się w tej decydującej części sezonu – dodał Bartzokas.
Grecki trener zaznaczył również, że wzmożona aktywność transferowa dotyczy obecnie wielu klubów.
– Wiele drużyn jest teraz aktywnych na rynku, to widać – także ze względu na deadline 5 stycznia. Jesteśmy obecni, ale jutro gramy mecz i nie chciałbym dalej tego komentować – zakończył.










