Rodzina Ballów to jedna z najbardziej rozpoznawalnych familii w nowoczesnej historii koszykówki. Ogromny hype z czasów Chino Hills, kamery, oczekiwania i przekonanie, że wszyscy trzej bracia podbiją NBA. Rzeczywistość potoczyła się jednak zupełnie inaczej. Oto siedem mniej znanych historii z życia Lonzo, LaMelo i LiAngelo Balla.
1. Lonzo Ball dokonał czegoś, czego wcześniej nikt nie zrobił
Lonzo Ball był jednym z najlepszych obrońców na obwodzie w sezonie 2021/22 w barwach Chicago Bulls, zanim uraz łąkotki w lewym kolanie praktycznie zatrzymał jego karierę.
Po serii nieudanych rehabilitacji i zabiegów Lonzo przeszedł przeszczep chrząstki kolanowej – procedurę, po której żaden zawodowy koszykarz wcześniej nie wrócił do gry. Później konieczny był także przeszczep łąkotki.
Wbrew wszelkim prognozom Ball wrócił na parkiet po 1006 dniach, niemal trzech latach przerwy. Niezależnie od tego, jak potoczy się jego dalsza kariera, ten powrót już teraz uznawany jest za jeden z najbardziej niezwykłych comebacków w historii sportu.
2. LiAngelo porzucił koszykówkę dla muzyki – i trafił w dziesiątkę
Choć LiAngelo Ball był niegdyś postrzegany jako talent z realną szansą na NBA – miał za sobą epizod na UCLA i zaproszenia do obozów Charlotte Hornets – ostatecznie zrezygnował z koszykówki.
Zamiast tego postawił na muzykę. Jego utwór Tweaker stał się viralem i otworzył mu drzwi do kontraktu z Def Jam oraz Universal Music Group. Według informacji Shamsa Charanii umowa może być warta nawet 13 milionów dolarów, z czego 8 milionów jest gwarantowane.
Co istotne, LiAngelo zachował pełne prawa do swojej muzyki i własnej wytwórni. NBA nie wyszło, ale nowa ścieżka okazała się bardzo dochodowa.
3. LaMelo zapoczątkował viral „6-7”
Słynny mem „6-7”, który zalał media społecznościowe w 2025 roku, narodził się… dzięki LaMelo Ballowi.
Fraza pochodzi z utworu Doot Doot rapera Skrilla, ale prawdziwą popularność zyskała po viralowym wideo z akcjami LaMelo.
– On porusza się jak ktoś o wzroście 6’1 czy 6’2… tylko że ma 6’7 – komentował narrator.
Idealne zgranie obrazu z muzyką zrobiło swoje. „6-7” stało się synonimem LaMelo – koszykarza, który elektryzuje internet nawet wtedy, gdy zwycięstw brakuje.
4. Lonzo poznał rodzinę dawcy, który uratował mu karierę
W 2023 roku Lonzo Ball spotkał się z rodziną Alexa Reinhardta – 20-latka, którego chrząstka kolanowa pomogła uratować jego karierę.
Po tragicznej śmierci syna rodzina Reinhardtów zdecydowała się na donację organów.
– Pomogli uratować moje koszykarskie życie – mówił Lonzo.
Matka Alexa, Angie Reinhardt, przyznała:
– To było niesamowicie emocjonalne. Jest w tym dużo radości, choć oczywiście wolelibyśmy, żeby on nadal tu był.
5. LiAngelo był MVP finałów ligi swojego ojca
W jedynym sezonie Junior Basketball Association (JBA), ligi stworzonej przez LaVara Balla, LiAngelo został MVP finałów.
Grając dla Los Angeles Ballers, zdobył 58 punktów w meczu o mistrzostwo, a całe rozgrywki zakończył ze średnią ponad 50 punktów na mecz. Liga szybko upadła z powodów finansowych, ale ten epizod pozostaje jednym z najbardziej niecodziennych rozdziałów w historii rodziny Ballów.
6. LaMelo ustanowił historyczny rekord usage rate
W sezonie 2024/25 LaMelo Ball zanotował usage rate na poziomie 35,9% – najwyższy w NBA w tamtych rozgrywkach i 23. najwyższy wynik w historii ligi.
Problem? Efektywność. Jak zauważył Zach Kram z ESPN, był to jeden z najsłabszych sezonów pod względem PER w historii dla zawodnika z tak ogromnym usage. LaMelo trafił do elitarno-dziwnej grupy graczy z usage powyżej 35%, którzy nie znaleźli się w All-NBA Team.
7. LaMelo i LiAngelo grali zawodowo… w Polsce? Nie – na Litwie
Po aferze sklepowej w Chinach i odejściu LiAngelo z UCLA, LaVar Ball zabrał synów do Europy. W sezonie 2017/18 LaMelo i LiAngelo trafili do litewskiego Prienai.
W pokazowych meczach Big Baller Brand Challenge LiAngelo zdobywał nawet 72 punkty, ale w oficjalnych rozgrywkach LKL statystyki były skromniejsze. Epizod trwał cztery miesiące i zakończył się powrotem do USA oraz gry w JBA.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










