W stolicy Katalonii wrze nie tylko z powodu walki o play-offy Euroligi, ale także przez zbliżające się wybory na prezesa klubu. Joan Laporta, który na początku lutego ustąpił ze stanowiska, by móc ubiegać się o reelekcję, odkrył karty dotyczące finansowania sekcji koszykarskiej. Jeśli 15 marca ponownie zasiądzie w fotelu prezesa, budżet „Blaugrany” ma ulec znacznemu zwiększeniu.
40 milionów euro na stole – jak Barcelona wydaje pieniądze?
Obecny sezon koszykarskiej Barcelony opiewa na łączną kwotę 40,2 miliona euro. Choć suma ta robi wrażenie, szczegółowy raport ekonomiczny pokazuje, jak realnie rozkładają się te fundusze. Największą część pochłaniają oczywiście wynagrodzenia, jednak katalońskie podatki sprawiają, że kwoty „na rękę” dla zawodników są znacznie niższe.
Struktura obecnego budżetu (łącznie 40,2 mln euro):
• Wynagrodzenia zawodników i sztabu (brutto): 29,25 miliona euro
• Pozostałe wydatki operacyjne: 9,11 miliona euro
• Zaopatrzenie i materiały: 1,22 miliona euro
• Amortyzacja aktywów: 0,61 miliona euro
Zgodnie z danymi, na które powołuje się BasketNews, realna kwota netto przeznaczona na wypłaty dla graczy wynosi około 14,5 miliona euro.
Plan na przyszłość: Rozmowy z Xavim Pascualem
Joan Laporta nie rzuca słów na wiatr w kampanii wyborczej. Były prezes ogłosił na antenie Catalunya Radio, że plan zwiększenia nakładów na koszykówkę był już konsultowany z obecnym trenerem zespołu, Xavim Pascualem. Większe pieniądze mają pomóc Barcelonie wrócić na szczyt Euroligi, gdzie obecnie drużyna radzi sobie ze zmiennym szczęściem.
Trudny finisz sezonu regularnego
Zwiększenie budżetu w przyszłym roku może być kluczowe, patrząc na obecne wyzwania zespołu. Barcelona zajmuje 8. miejsce w tabeli Euroligi z bilansem 17-13 i stoi przed jednym z najtrudniejszych terminarzy końcówki sezonu regularnego. Już w najbliższy piątek czeka ich starcie z Hapoel IBI Tel Aviv, które może zadecydować o ich rozstawieniu w fazie Play-In lub Play-Off.











