Dziki Warszawa zaprezentowały imponującą ofensywę i kompletnie zdominowały Energa Trefl Sopot. Drużyna trenera Marco Legovicha wygrała na wyjeździe aż 104:64 w sobotnim spotkaniu ORLEN Basket Ligi.
Od pierwszych minut Dziki Warszawa narzuciły bardzo wysokie tempo. Po akcjach Krzysztofa Kempy, Rivaldo Soaresa, Landriusa Hortona oraz Darnella Edge’a przyjezdni szybko zbudowali 11-punktową przewagę. Energa Trefl Sopot mieli ogromne problemy z organizacją ofensywy, co Dziki bezlitośnie wykorzystywały. Po kolejnym zagraniu Edge’a różnica wzrosła do 15 punktów, a po trafieniu Tahlika Chaveza po 10 minutach było już 8:25.
Kontrola gry przed przerwą
W drugiej kwarcie sytuację próbował ratować Jakub Schenk, jednak jego punkty nie wystarczały, by realnie zmniejszyć straty. Kolejne celne trójki Edge’a i Hortona sprawiały, że przewaga warszawian utrzymywała się na poziomie 19 punktów. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 32:52, a obraz gry nie pozostawiał wątpliwości, kto tego dnia rządził na parkiecie.
Pogrom po zmianie stron
Po przerwie zespół trenera Marco Legovicha rozpoczął od serii 0:7, a po następnej akcji Krzysztofa Kempy różnica sięgnęła aż 27 punktów. Sopocianie nadal nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie rozpędzonych rywali. Punkty dokładali Łukasz Frąckiewicz i Rivaldo Soares, a przewaga Dzików rosła do 30 „oczek”. Pojedyncze odpowiedzi Jakuba Schenka i Kaspra Suurorga niewiele zmieniały. Po 30 minutach było 50:74.
W czwartej kwarcie przewaga gości urosła nawet do 40 punktów po trójce Grzegorza Kamińskiego. Ekipa trenera Mikko Larkasa nie była już w stanie wrócić do rywalizacji. Ostatecznie Dziki Warszawa zwyciężyły w Sopocie aż 104:64.
Najlepszym zawodnikiem gości był debiutujący Darnell Edge, który zdobył 26 punktów i rozdał 5 asyst. W zespole gospodarzy wyróżniał się Jakub Schenk – autor 18 punktów i 3 asyst.
fot. Dziki Warszawa
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.










