Choć jego kariera jeszcze trwa, Stephen Curry już teraz jest pewniakiem do Koszykarskiej Galerii Sław. Lider Golden State Warriors zdradził, kto – jego zdaniem – powinien towarzyszyć mu podczas jednego z najważniejszych momentów w historii NBA.
Gwiazda Golden State Warriors, Stephen Curry, wskazała czterech byłych koszykarzy NBA, których chciałaby zaprosić do zaprezentowania go podczas ceremonii wprowadzenia do Basketball Hall of Fame.
Cztery nazwiska – cztery legendy
W rozmowie z Vince’m Carterem na antenie NBC Bay Area, Curry przyznał, że choć nie planował jeszcze tego momentu, kilka nazwisk natychmiast przyszło mu do głowy.
– Szczerze mówiąc, wcześniej się nad tym nie zastanawiałem. Ale ty, Steve Nash, Reggie Miller i Ray Allen – to nazwiska, które od razu pojawiają się w mojej głowie. To są moi ludzie. Aż trudno uwierzyć, że mówię to na głos – powiedział Curry, zwracając się do Cartera.
Oprócz Cartera, mistrz NBA wymienił także Steve’a Nasha, Reggie’go Millera oraz Ray’a Allena – wszystkich uznawanych za jednych z najlepszych strzelców i rozgrywających w historii ligi.
Dorobek godny Galerii Sław
Curry, który rozgrywa już 17. sezon w NBA, ma w swoim dorobku cztery mistrzostwa ligi, dwa tytuły MVP sezonu zasadniczego oraz 11 występów w Meczach Gwiazd i drużynach All-NBA. Jego wpływ na sposób gry w koszykówkę – szczególnie w kontekście rzutów za trzy punkty – uznawany jest za rewolucyjny.
Wiek? To tylko liczba
Mimo 37 lat na karku, lider Warriors wciąż prezentuje elitarny poziom. W trwającym sezonie notuje średnio 28,7 punktu, 4,4 asysty i 3,9 zbiórki na mecz, trafiając 39,2% rzutów zza łuku. To kolejne potwierdzenie, że Curry nadal należy do absolutnej czołówki NBA.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










