1 marca 2026 roku hala w Kiełczowie była areną intensywnych zmagań w ramach rozgrywek DALK. W jednej lokalizacji rozegrano spotkania 1., 2. i 3. Ligi, a także mecze juniorskie U17 i U15. Niedziela przyniosła zarówno efektowne, wysokie zwycięstwa, jak i wyrównane pojedynki rozstrzygane w końcówkach, pokazując pełne spektrum ligowej rywalizacji.
1 LIGA
Screentech Basket Team – Cosmodisc Team 86:57
Screentech Basket Team odniosło przekonujące zwycięstwo nad Cosmodisc Team 86:57. Kluczowa była pierwsza połowa (22:15 i 24:10), po której gospodarze zbudowali bezpieczną przewagę i kontrolowali przebieg meczu do końca.
Zespół Screentech imponował zespołową grą – aż 30 asyst przy 33 trafionych rzutach z gry oraz 51% skuteczności. Reżyserem gry był Adrian Gaździcki (11 pkt, 15 asyst), a solidne wsparcie dali Adam Gurwin (12 pkt), Danylo Bychkovyi (10 pkt, 6 zbiórek) oraz Piotr Idzior (8 pkt, 8 zbiórek, 4 asysty). Duży wkład wniosła również ławka (33 punkty).
Cosmodisc Team miał problemy ze skutecznością z dystansu (4/17 za trzy) i wyraźnie przegrał walkę na tablicach (28–37). Najwięcej punktów zdobył Mateusz Fior (11 pkt), a Rafał Deleżyński dołożył 9 punktów.
O wyniku zadecydowała lepsza organizacja gry, dominacja w kontrataku (34 punkty z szybkiego ataku) oraz wysoka skuteczność rzutów wolnych (92%) po stronie Screentech.
Suicide Squad – Goldlift – Podesty Ruchome 96:63
W Kiełczowie Suicide Squad zdominowało Goldlift – Podesty Ruchome, wygrywając aż 96:63. Kluczowa była już pierwsza kwarta (29:15), a do przerwy gospodarze prowadzili 44:24, w pełni kontrolując tempo gry.
Suicide Squad imponowało zespołowością – 27 asyst, 35 zbiórek i tylko 7 strat, przy bardzo dobrej skuteczności z gry (51%) oraz perfekcyjnych rzutach wolnych (12/12). Liderem był Patryk Ciepielewski (25 punktów, 10 zbiórek, 8 asyst), a Marek Mitman dołożył 16 punktów i 9 asyst. Gospodarze wyraźnie wygrali też punkty z pomalowanego (52:30) oraz szybki atak (48:2).
Goldlift – Podesty Ruchome miało problemy z ofensywą, szczególnie zza łuku (4/16 za trzy) i zanotowało aż 18 strat. Najwięcej punktów dla gości zdobył Konrad Bielan (10), ale różnica jakości i intensywności sprawiła, że był to jeden z najbardziej jednostronnych meczów całej kolejki.
2 LIGA
Dragons Żmigród – WKK Wrocław 67:72
W emocjonującym spotkaniu WKK Wrocław pokonał na wyjeździe Dragons Żmigród 72:67. Goście wypracowali sobie najwyższe prowadzenie sięgające 16 punktów i mimo ambitnej pogoni gospodarzy w końcówce utrzymali przewagę.
Liderem WKK był Szymon Błoniarz (23 pkt, eval 28), który imponował skutecznością (62,5% z gry) i dołożył 8 zbiórek. Solidne wsparcie zapewnili Michał Chlebik (15 pkt) oraz Mikołaj Wodrowski (10 pkt, 5 asyst). W ekipie Dragons wyróżniał się Tomasz Widurski (25 pkt, eval 24), trafiając 53,8% rzutów za trzy i notując 5 asyst.
3 LIGA
GITGIT – Conectica.pl Care Bears 53:48
W wyrównanym i defensywnym spotkaniu GITGIT pokonał Conectica.pl Care Bears 53:48. Mecz był zacięty – obie drużyny notowały swoje serie (najlepsza CCB 12:0), a prowadzenie kilkukrotnie zmieniało właściciela.
Kluczową postacią zwycięzców był Dawid Kurzawa (21 pkt, eval 21), który trafiał ze świetną skutecznością (77,8% z gry, 100% za trzy, 85,7% z wolnych). Wsparli go Wojciech Łuczak (11 pkt, 8 zbiórek) oraz Michał Bąk (11 pkt, 5 asyst, 3 przechwyty).
Po stronie Care Bears najskuteczniejszy był Jacek Binkiewicz (17 pkt, 7 zbiórek, 6 asyst), a solidne wsparcie dali Paweł Pacuła (9 pkt, 9 zbiórek) i Filip Zaremba (11 zbiórek).
O zwycięstwie GITGIT zdecydowała lepsza skuteczność z gry (21 trafionych rzutów przy 18 rywali) oraz skuteczna obrona w końcówce. Care Bears mieli przewagę na linii rzutów wolnych (12–8), jednak nie zdołali odrobić strat w decydujących minutach.
Elite Mosquitos All-Star – Harde Żubry 55:51
lite Mosquitos All-Star wygrali z Harde Żubry 55:51 po twardym, fizycznym spotkaniu. Mecz był bardzo wyrównany – Żubry prowadziły nawet 10 punktami, jednak końcówka należała do Mosquitos, którzy zaliczyli kluczową serię 10:0.
Najlepszym zawodnikiem zwycięzców był Łukasz Grębowiec (24 pkt, 10 trafionych rzutów z gry, eval 15), który wziął na siebie ciężar zdobywania punktów. Wsparcia udzielili mu m.in. Jakub Kopertyński oraz Olaf Bartoszewicz. Po stronie Żubrów znakomite zawody rozegrał Kacper Bartela (23 pkt, 10 zbiórek, eval 29) – najefektywniejszy gracz meczu. Dobre wsparcie dali Jakub Słaby (14 pkt, 4 przechwyty) i Michał Pazek (8 pkt, 4 bloki).
Statystycznie Żubry miały przewagę w blokach (10–1) i wyższą łączną efektywność, ale Mosquitos trafili więcej rzutów za trzy (5–1), co okazało się kluczowe w końcowym rozrachunku.
O zwycięstwie gospodarzy zadecydowała skuteczniejsza gra obwodowa i lepsza końcówka spotkania.
Wrocław Homies – Nie Broni James 23:58
Spotkanie miało jednostronny przebieg – Nie Broni James zdecydowanie pokonali Wrocław Homies 58:23. Kluczowa była druga i trzecia kwarta (16:9 oraz 17:5 dla JAM), które pozwoliły gościom zbudować wysoką przewagę i spokojnie kontrolować mecz do końca. Homies mieli ogromne problemy ze skutecznością – trafili zaledwie 14% rzutów z gry (2/31 za trzy). Jedynym zawodnikiem z większym dorobkiem punktowym był Łukasz Kowalewski (4 pkt), a zespół zanotował tylko 7 asyst przy 18 stratach.
Nie Broni James dominowali fizycznie i zespołowo: 48 zbiórek (przy 36 rywali), 21 asyst oraz 44 punkty zdobyte z gry przy znacznie lepszej skuteczności (43%). Najwięcej punktów zdobył Dawid Morda (22 pkt), a solidne wsparcie dali Wacław Woźniak (8 pkt, 8 zbiórek) oraz Jakub Kędzierski (6 pkt).
Różnica w jakości gry ofensywnej i skuteczności rzutowej przełożyła się na wysokie, pewne zwycięstwo Nie Broni James.











