Beniaminek Miasto Szkła Krosno był bardzo blisko sprawienia niespodzianki w stolicy, ale ostatecznie to Dziki Warszawa zachowały więcej spokoju w decydujących minutach i wygrały 90:85 w meczu ORLEN Basket Ligi.
Kontrola Dzików przez trzy kwarty
Początek spotkania nie zachwycał skutecznością, jednak szybciej odnaleźli się gospodarze. Seria punktowa na otwarcie i trójka Grzegorza Kamińskiego pozwoliły warszawianom zbudować bezpieczną przewagę. W drugiej kwarcie goście próbowali złapać kontakt, ale odpowiedzi Bena Vander Plasa i Łukasza Frąckiewicza sprawiły, że do przerwy Dziki prowadziły 49:37.
Po zmianie stron zespół z Warszawy jeszcze podkręcił tempo. Kilka szybkich akcji i przewaga sięgnęła nawet 19 punktów, a po 30 minutach tablica pokazywała 76:54. Wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty.
Nerwowa końcówka i pogoń beniaminka
Miasto Szkła nie zamierzało jednak składać broni. Seria 0:11 na otwarcie czwartej kwarty i kolejne trafienia Jarretta Hensleya oraz Bena Shungu sprawiły, że emocje wróciły. Na chwilę przed końcem przewaga Dzików stopniała do sześciu punktów.
W kluczowych akcjach gospodarze zachowali jednak zimną krew. Trafienia Rivaldo Soaresa i skuteczna gra liderów pozwoliły dowieźć wygraną do ostatniej syreny.
Liderzy
Najlepszym strzelcem Dzików był Tahlik Chavez, który zakończył mecz z dorobkiem 25 punktów i 4 asyst. W ekipie z Krosna wyróżniał się Jairus Hamilton – autor 20 punktów i 4 zbiórek.
Miasto Szkła pokazało charakter i potencjał beniaminka, ale tym razem to Dziki były zespołem skuteczniejszym w najważniejszych momentach.
fot. Dziki Warszawa
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.










