To jedna z największych niespodzianek turnieju. Finlandia pokonała Serbię 92:86 w meczu 1/8 finału EuroBasketu 2025, wyrzucając jednego z głównych faworytów z rywalizacji o tytuł.
To pierwsze zwycięstwo Finów nad Serbią od 2009 roku i ich drugi z rzędu awans do ćwierćfinału. Serbia natomiast odpada już na tym etapie – podobnie jak w 2022 roku.
Przełomowy moment
Susijengi rozpoczęli mecz znakomicie, prowadząc 11:1 i 16:5. Serbia odrobiła straty do 28:28, ale nie zdołała przejąć kontroli – do przerwy Finlandia przegrywała tylko 44:48.
Na ostatnią kwartę Finowie wychodzili prowadząc 68:66. Choć Serbia objęła prowadzenie 77:75 na pięć minut przed końcem, Elias Valtonen odpowiedział serią ośmiu punktów w końcówce, przesądzając o sensacji.
Gracz meczu TCL
Elias Valtonen – bohater końcówki. 13 punktów w całym meczu, ale aż 8 w ostatnich dwóch minutach. Do tego 4 zbiórki i 3 asysty.
Wsparcie dali także:
- Lauri Markkanen – 26 pkt, 7 zb.
- Mikael Jantunen – 15 pkt
- Miro Little – 13 pkt, 6 zb., 4 as., 3 prz.
Dla Serbii:
- Nikola Jokić – 30 pkt, 8 zb.
- Nikola Jović – 20 pkt
Statystyki nie kłamią
Finlandia wygrała walkę na tablicach – aż 20 zbiórek w ataku. Serbia trafiła tylko 29% rzutów za trzy.
Podsumowanie
Finlandia przełamała ośmiomeczową serię porażek z Serbią i drugi raz z rzędu melduje się w najlepszej ósemce. W ćwierćfinale zmierzy się ze zwycięzcą meczu Francja – Gruzja.
Serbia znów kończy turniej rozczarowaniem – tak jak w 2022 roku, kiedy odpadła w 1/8 finału z Włochami.










