Reprezentacja Francji zakończyła fazę grupową w imponującym stylu, pokonując Islandię 114:74 w meczu grupy D. Les Bleus zdominowali pierwszą połowę, zdobywając aż 66 punktów i schodząc na przerwę z przewagą 32 punktów.
Przełomowy moment
Francuzi od początku narzucili tempo, zdobywając 12 punktów z rzędu i wychodząc na prowadzenie 26:7 jeszcze w pierwszej kwarcie. Ostatecznie zakończyli ją z 36 punktami – to ich najlepsza kwartalna zdobycz na EuroBaskecie 2025. Prowadzenie wzrosło nawet do 46 punktów w końcówce meczu (112:66).
Gracz meczu TCL
Mecz był popisem zespołowej siły Francji – aż ośmiu zawodników zakończyło spotkanie z dwucyfrowym dorobkiem. Najefektywniejszy był jednak Zaccharie Risacher, numer 1 Draftu NBA 2024. Z ławki wniósł 15 punktów (3/3 za dwa, 3/5 za trzy) i 7 zbiórek w 21 minut.
Statystyki nie kłamią
Rezerwowi Francji byli najlepszą ławką całego turnieju (średnio 49,8 pkt w pierwszych czterech meczach). Z Islandią poszli jeszcze dalej – zdobyli 66 punktów, czyli 57,9% całego dorobku drużyny.
Podsumowanie
Francja kończy fazę grupową w Katowicach w wielkim stylu i już myśli o 1/8 finału. Ostateczna pozycja w grupie zależy od pozostałych spotkań, ale Les Bleus pewnie zajmą miejsce w czołowej trójce.
Islandia żegna się z EuroBasketem bez zwycięstwa, ale zostawiła po sobie dobre wrażenie – walczyła w każdym meczu i zdobyła serca kibiców swoją ofensywną, widowiskową grą.
Wypowiedzi
- „To była okazja, by przygotować się do następnej fazy. Szanujemy siebie i rywali. W EuroBaskecie nie ma łatwych meczów” – Théo Maledon, Francja.
- „Naszą tożsamością jest granie na pełnych obrotach. Chodzi o to, by dawać sygnał i wspierać się nawzajem” – Sylvain Francisco, Francja.
- „Tysiące islandzkich kibiców wspierających nas w Katowicach – to niesamowite. Jestem dumny, że walczyliśmy w każdym meczu, nawet z Francją” – Orri Gunnarsson, Islandia.










