Reprezentacja Włoch pewnie zakończyła fazę grupową EuroBasketu 2025, pokonując gospodarzy z Cypru 89:54. To czwarte zwycięstwo z rzędu drużyny Gianmarco Pozzecco, która kończy Grupę C z bilansem 4-1 i jedzie do Rygi w świetnym stylu. Cypr zamknął swój debiut na EuroBaskecie bilansem 0-5.
Przełomowy moment
Cypr rozpoczął spotkanie od pierwszych dwóch punktów, ale na tym skończyły się marzenia o sensacji. Włosi odpowiedzieli serią 19-0 i objęli prowadzenie 19:2, którego nie oddali już do końca.
Gracz meczu TCL
Matteo Spagnolo błyszczał wszechstronnością – zdobył 13 punktów, 7 zbiórek, 5 asyst i 4 przechwyty.
Mouhamet Diouf dołożył double-double (12 punktów, 10 zbiórek), a Simone Fontecchio zakończył mecz z 13 punktami.
Najlepszym graczem Cypru był Filippos Tigkas (15 pkt, 6 zb., 4 as.), a Darral Willis zdobył 10 punktów.
Statystyki nie kłamią
Włosi popełnili zaledwie 6 strat i rozdali aż 26 asyst. Zdominowali też deskę 48-30, w tym aż 17 zbiórek w ataku, co przełożyło się na przewagę 20-3 w punktach z drugiej szansy.
Podsumowanie
Italia wchodzi do fazy pucharowej z rozpędem po czterech kolejnych zwycięstwach. Nadal istnieje szansa na pierwsze miejsce w grupie, w zależności od wyniku meczu Hiszpania – Grecja.
Cypr kończy swoją przygodę bez zwycięstwa i staje się trzecią w historii drużyną-gospodarzem, która przegrała wszystkie mecze EuroBasketu (po Rumunii 2017 i Szwecji 2003).
Wypowiedzi
- „Jesteśmy szczęśliwi, że zakończyliśmy fazę grupową w mocny sposób. Teraz musimy skupić się na kolejnym etapie” – Mouhamet Diouf, Włochy.
- „Chcieliśmy zagrać dobrze, by mieć pozytywne nastawienie przed Rygą. I myślę, że jesteśmy gotowi” – Matteo Spagnolo, Włochy.
- „Graliśmy przeciwko najlepszym zespołom, trenerom i zawodnikom. Jeszcze kilka lat temu to był sen. Mam nadzieję, że to dopiero początek dla koszykówki na Cyprze” – Filippos Tigkas, Cypr.
- „Z każdym meczem byliśmy lepsi. Wiedzieliśmy, że brakuje nam wzrostu i fizyczności, ale dawaliśmy z siebie 100 procent” – Konstantinos Simitzis, Cypr.










