Fenerbahçe Beko Stambuł przygotowuje się do kluczowej walki w nadchodzącym turnieju Final Four Euroligi, ale władze klubu dbają już o stabilizację składu na kolejną kampanię. Dyrektor sekcji koszykarskiej tureckiego giganta, Cem Ciritci, oficjalnie potwierdził, że dwie kluczowe postacie zespołu – były gracz NBA Talen Horton-Tucker oraz reprezentant Turcji Tarik Biberović – spędzą kolejny sezon nad Bosforem.
Deklaracja dyrektora ucisza lawinę spekulacji transferowych, jakie w ostatnich tygodniach krążyły wokół obu zawodników.
NBA nie kusi, Stambuł zachwyca
Talen Horton-Tucker podjął odważną decyzję o przenosinach do Europy i szybko stał się jedną z najjaśniejszych gwiazd europejskich parkietów. Dynamiczny, 25-letni obwodowy doskonale odnalazł się w realiach narzucanych przez trenera Fenerbahçe.
„Talen Horton-Tucker pokochał Stambuł i grę tutaj. Będzie kontynuował karierę w naszym klubie również w przyszłym sezonie” – zdradził Cem Ciritci w programie Sports Digitale. „Na ten moment nie ma żadnych konkretów ze strony klubów NBA. Jeśli chodzi o Tarika, mogło pojawić się pewne zainteresowanie ze strony innych ekip, ale to jest nasz zawodnik i on również zostaje z nami”.
Cel numer jeden: Final Four w Berlinie
Fenerbahçe potwierdza swoją pozycję absolutnego hegemona europejskiego basketu, meldując się w Final Four po raz ósmy w ciągu ostatnich 11 lat. Choć Ciritci przyznał, że klub prowadzi już zaawansowane rozmowy z nowymi celami transferowymi, to ostateczne decyzje zapadną dopiero po zakończeniu weekendu mistrzowskiego.
„Wszelkie transfery organizujemy z wyprzedzeniem, w oparciu o precyzyjnie przygotowany program. Oczywiście rozmawiamy z graczami, ale wszystko wyjaśni się po Final Four. Nasi kibice mogą być spokojni o kształt drużyny na przyszły sezon. Praca wre, ale teraz priorytetem jest wyłącznie weekend w Berlinie” – dodał dyrektor klubu.
Wielkie emocje ruszają już w ten piątek. W pierwszym, niezwykle elektryzującym meczu półfinałowym Euroligi Fenerbahçe zmierzy się z greckim Olympiacosem Pireus.











