Partizan Belgrade zapisał się w historii Euroligi. Serbowie odrobili aż 27 punktów straty i pokonali Hapoel Tel Aviv 104:101 po dogrywce, notując drugi największy comeback w dziejach rozgrywek. Więcej dokonał tylko jeden zespół – klub z Polski.
Partizan wrócił z piekła
24 stycznia 2026 roku kibice w Belgradzie byli świadkami jednego z najbardziej szalonych meczów w historii Euroligi. Partizan przegrywał już 27 punktami, ale nie złożył broni. W czwartej kwarcie Serbowie systematycznie odrabiali straty, doprowadzili do remisu 88:88 po regulaminowym czasie gry, a w dogrywce przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Tym samym Partizan wyrównał drugi największy comeback w historii Euroligi, dołączając do elitarnego grona drużyn, które potrafiły odwrócić praktycznie przegrany mecz.
Tylko jeden zespół był lepszy – z Polski
Choć wyczyn Partizana jest absolutnie historyczny, rekord Euroligi wciąż należy do polskiego klubu. W sezonie 2012/13 Asseco Prokom Gdynia dokonał rzeczy bez precedensu, odrabiając 28 punktów straty w meczu z Montepaschi Siena.
To największy comeback w historii Euroligi, odkąd w 2007 roku wprowadzono szczegółowe statystyki play-by-play.
Partizan był o jeden punkt straty od wyrównania absolutnego rekordu.
Elitarne grono największych powrotów
Warto dodać, że identyczny wyczyn (-27) w sezonie 2024/25 zanotował także Žalgiris Kaunas, który odrobił gigantyczne straty w starciu z EA7 Emporio Armani Milan. Oznacza to, że Partizan i Žalgiris dzielą drugie miejsce w historii Euroligi.
Największe comebacki w historii Euroligi (od 2007 roku)
| Miejsce | Strata | Drużyna | Rywal | Sezon |
| 1. | -28 | Asseco Prokom Gdynia | Montepaschi Siena | 2012/13 |
| 2. | -27 | Partizan Belgrade | Hapoel Tel Aviv | 2025/26 |
| 2. | -27 | Żalgiris Kaunas | EA7 Armani Milan | 2024/25 |
| 3. | -26 | Brose Bamberg | FC Barcelona | 2017/18 |
| 4. | -25 | Armani Milan | Darussafaka Dogus Istanbul | 2016/17 |
| 5. | -24 | Partizan Mozzart Bet Belgrade | Maccabi Playtika Tel Aviv | 2023/24 |
Dogrywka pełna dramatu i gorzki smak zwycięstwa
Emocje nie skończyły się wraz z doprowadzeniem do dogrywki. Trener Joan Peñarroya został wyrzucony z parkietu po otrzymaniu drugiego przewinienia technicznego. Do sytuacji doszło po jego gwałtownej reakcji na odgwizdany faul niesportowy Nicka Calathesa, który podczas szybkiego ataku chwycił Daniela Oturu pod koszem na 4:09 przed końcem dogrywki.
Mimo utraty szkoleniowca, Partizan Belgrade zachował pełną koncentrację. Zespół nie stracił kontroli nad meczem, dalej walczył o każdą piłkę i konsekwentnie zmierzał po jedno z najbardziej historycznych zwycięstw w dziejach Euroligi.
Triumf miał jednak gorzki posmak. W czwartej kwarcie kontuzji doznał Vanja Marinković. Po niecelnym rzucie Isaaca Bongi na potencjalne zwycięstwo, Marinković poślizgnął się pod koszem i z wyraźnym bólem musiał zostać odprowadzony do szatni przez sztab zespołu.
Statystyki meczu
Partizan:
Cameron Payne 19 (6/8 z gry), Arijan Lakić 15 (8 zb.), Bruno Fernando 14 (7 zb., 5/6 z gry), Sterling Brown 13 (4 as.), Vanja Marinković 12 (4/8 za 3), Isaac Bonga 10 (9 zb., 2 prz.)
Hapoel:
Daniel Oturu 24 (10/11 z gry), Vasilije Micić 19 (9 as., 6 strat), Chris Jones 16 (4 zb., 4 as.), Antonio Blakeney 13 (5/11 z gry), Jonathan Motley 11










