Problemy kadrowe Sacramento Kings nie mają końca. Niedzielny mecz z Milwaukee Bucks przyniósł kolejny niepokojący moment, gdy Keegan Murray doznał urazu kostki i musiał przedwcześnie zakończyć spotkanie.
Sacramento Kings przegrali z Milwaukee Bucks 98:115, a jednym z symboli trudnego wieczoru była kontuzja jednego z kluczowych młodych zawodników zespołu.
Groźna sytuacja w trzeciej kwarcie
Do urazu doszło pod koniec trzeciej kwarty. Przy nieco ponad czterech minutach do końca tej części gry i 25-punktowej stracie Kings, Keegan Murray ruszył agresywnie na kosz po mocnym closeoucie ze strony Gary Trent Jr..
Pod obręczą Murray zderzył się z Myles Turner i po próbie layupu bardzo niefortunnie wylądował, skręcając lewą kostkę po nadepnięciu na stopę rywala. Zawodnik natychmiast upadł na parkiet i potrzebował pomocy, by zejść do szatni. Biorąc pod uwagę wynik oraz okoliczności, jego powrót do gry nie wchodził już w grę.
Solidny występ przerwany kontuzją
Przed opuszczeniem boiska Murray zdążył zapisać na swoim koncie:
- 12 punktów
- 3 zbiórki
- skuteczność 6/14 z gry
Spędził na parkiecie 27 minut, będąc jednym z jaśniejszych punktów zespołu w trudnym meczu.
Wobec jego absencji Kings mogą być zmuszeni do większego korzystania z takich zawodników jak Nique Clifford czy Keon Ellis, aby uzupełnić minuty na skrzydłach.
Trudny moment dla Sacramento
Timing tej kontuzji jest wyjątkowo niekorzystny. Sacramento wciąż szuka kierunku i stabilności, a z perspektywy budowy składu brakuje tam młodego talentu z najwyższej półki. Murray postrzegany jest jako najbliższy element długofalowego „core”, wokół którego można budować przyszłość zespołu.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










