New York Knicks zapisali się w historii klubu, rozbijając Brooklyn Nets aż 120:66. To najwyższe zwycięstwo punktowe w dziejach franczyzy i jedno z najbardziej dominujących spotkań w historii NBA.
Odpowiedź na kryzys i gwizdy kibiców
W obliczu ostatnich problemów i doniesień o napiętej atmosferze wokół zespołu Knicks wyszli na parkiet w środowy wieczór z jasnym celem – wysłać mocny sygnał całej lidze. Przeciwko lokalnemu rywalowi nie okazali litości, prowadząc od pierwszej do ostatniej minuty.
Po tym, jak zostali głośno wygwizdani przez kibiców w Madison Square Garden podczas poniedziałkowej porażki z Dallas Mavericks, tym razem dali swoim fanom powód do świętowania.
Rekord, który przechodzi do annałów
Wygrana różnicą 54 punktów jest najwyższą w historii Knicks. Co więcej, nowojorczycy zostali dopiero trzecim zespołem w historii NBA, który zdobył co najmniej 120 punktów, tracąc przy tym mniej niż 70.
Liderem zespołu był Jalen Brunson, który zanotował 20 punktów i 5 asyst. Ogromny wkład z ławki dał również Landry Shamet, kończąc mecz z dorobkiem 18 punktów.
Idealne odbicie po serii porażek
Przed tym spotkaniem Knicks przegrali 9 z ostatnich 11 meczów, co – według doniesień – skłoniło Brunsona do zorganizowania zamkniętego spotkania tylko dla zawodników. Dominujące zwycięstwo nad Nets to dla zespołu idealna okazja, by odbić się po trudnym okresie i odbudować morale.
Nowojorczycy spróbują pójść za ciosem w sobotnim meczu wyjazdowym w Filadelfii przeciwko Philadelphia 76ers.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










