Legenda Los Angeles Lakers, LeBron James, może wkrótce zostać… przydzielony do drużyny G League! Wszystko po to, by odbyć wspólne treningi podczas rehabilitacji po kontuzji nerwu kulszowego.
LeBron James wciąż nie zadebiutował w tym sezonie NBA, mimo że jego Los Angeles Lakers rozpoczęli rozgrywki z bilansem 7–2. Według informacji Shamsa Charanii z ESPN, 40-letni skrzydłowy opuści najbliższą pięciomeczową serię wyjazdową, obejmującą spotkania w Atlancie, Charlotte, Oklahomie, Nowym Orleanie i Milwaukee.
W tym czasie James może zostać tymczasowo przypisany do filii Lakers w G League — South Bay Lakers. Tam, w ośrodku treningowym w El Segundo (Kalifornia), zespół ma prowadzić wspólne treningi.
„To będzie zabawne powiadomienie”
Na razie nie wiadomo, czy LeBron rzeczywiście dołączy do grupowych zajęć South Bay Lakers, czy poczeka na powrót pierwszej drużyny.
– Wykonuje indywidualną pracę, ale kolejnym krokiem dla LeBrona jest przejście do treningów pięciu na pięciu. Nie jest jeszcze jasne, czy stanie się to, gdy drużyna będzie w trasie, czy po jej powrocie – powiedział dziennikarz Jovan Buha w swoim podcaście.
– Jeśli stanie się to podczas wyjazdu, może potrenuje z ekipą G League. To byłoby zabawne, gdybyśmy dostali powiadomienie: „LeBron James został przydzielony do South Bay Lakers”. Oczywiście nie zagrałby dla nich w meczu, chodzi tylko o treningi. Zresztą formalnie nawet nie musieliby tego ogłaszać – dodał Buha.
Powrót coraz bliżej?
James może wrócić do gry już 18 listopada, gdy Lakers podejmą u siebie Utah Jazz. Według doniesień, pierwszy raz odczuł problemy z nerwem kulszowym jeszcze w lipcu lub sierpniu podczas prywatnych treningów.
Dla kontekstu — w swojej 22-letniej karierze w NBA LeBron nigdy nie wystąpił w meczu G League, w przeciwieństwie do swojego syna, Bronny’ego Jamesa.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










